Archive for the 'Codzienność' Category

You are currently browsing the archives for the Codzienność category.

Bye!!

No cóż, stało się, wyjazd zbliżył się bardzo… jutro jadę. Szczerze mówiąc, to naprawde mi się nie chce. To znaczy chce mi się, ale mi sie nie chce. Bo dużo pracy będzie. Bo sie nie wyśpię. Itd… Ale wiem też, że gdybym nie pojechała, bardzo bym tego żałowała. Bo muzyka. Bo morze. Bo ludzie…
Ostatnie dni […]

niedziela w środku tygodnia

Witam Państwa!
Ależ mi to święto zamieszało dzisiaj w głowie. Bo jest środa, a ja myślę, że niedziela. Chyba wiele osób ma taką zamotkę jak ja…
Właściwie to nie wiem, co pisać jakoś takoś… Lecą te dni jak szalone. Już w niedzielę jedziemy, zostały raptem 3 dni. Jeszcze trzeba się spakowac, poprać, poprasować (może niekoniecznie w tej […]

hmmmmmm… taaaaaaak…

Miałam pisać codziennie, lub prawie codziennie. Ale ostatnio jakas taka zabiegana byłam…
No to tak:  Mamy Tre Alberi, w tym jedno z importu. Cieszymy się bardzo i czekamy na zdjecia.
Skończyłam już pracę. Fajnie było. Dzięki, Grzesiu , że nie dałes mi się przepracować. Urocze to wszystko było, naprawdę. Teraz to jakoś rzadko się takich ludzi spotyka. […]

Praca

Witojcie!!
Siedzę właśnie w pracy i się nudzę… 3 godzinki, a ja zdążyłam wypić kawę… W sumie, to można tak pracować.

Deus Meus

Dziś był koncert w Piekarach Śląskich na festiwalu “DLA JEZUSA”. Deusiątka, gratuluję koncertu!! Mimo, że było kilka niedociagnięć (zboczenie zawodowe:/) to i tak byliście rewelacyjni. Mimo deszczu. Mimo wszystko. Dla Jezusa po prostu.Tak jakoś dużo dzisiaj było o tym moim zamążpójściu… Dziwne to wszystko.
Aga, teraz konkretnie do Ciebie. Pisalas o mnie u siebie na […]

Święta Paszcza

Dziś dzień pod znakiem Świętej Paszczy*. Wszystko oki, tylko, Dominika!! za wcześnie zajechaliśmy. Uważam, że śpiewanko wyszło nam nieźle. Kto by pomyślał, ze kiedyś będę śpiewac w kwartecie, nie wywoływana na środek , tak, żeby pot spływał mi o tu… No ale śpiewałam i fajnie było. I miło tez było spotkać tylu znajomych ludzi, […]

Burza

Własnie trwa burza. Wiem, wiem… powinnam wyłaczyć komputer, Ale robiłam to już 3 razy. Była sobie burza, niby przeszła, włączam komputer, wraca, to znów wyłaczam, ona idzie itd… Więc teraz pisze mimo, że grzmi. Już wystarczy, ze fizycznie jestem sama. Chociaż wirtualnie będe miała towarzystwo.
Jakiś dzisiaj w ogóle burzliwy dzień. Obudził mnie pan Grzegorz, z […]

Stacher-Chuck

Czwartek pod znakiem Stacherczaka - cóż za nowość Kolega W. zrobił sobie ze mnie niezłe jaja sms’em “Gdzie jesteś i co chcesz jeść??” Cóż - no w końcu było “Głodnego nakarmić”. Gratuluję, panie Michale pomysłu!!
Poza tym co, no chyba nic ciekawego… Dominika, było coś ciekawego?? (Napisałam o Tobie)
Ah, no ciekawe, to były przemyślenia […]

Coś wiecej

Dzisiaj zacznę od cytatu. Nie wiem czyjwyczytałam na jednym z moich ukochanych for…
“Coś Więcej to nie pieniądze, sława, dom umeblowany jak z okładki czasopisma, romans z gwiazdorem filmowym. Coś Więcej to odpoczynek duszy. Coś Więcej to poczucie własnej godności, Coś Więcej to samopoznanie. Świadomość, że twoja pasja jest święta i że jedynym sposobem, w jaki […]

szarlotka pycha

W sumie nic ciekawego nadal się nie dzieje.
A zapomniałam wczoraj wspomnieć, że jadłam rewelacyjną szrlotkę. Od czasu jubileuszu nadużywam słowa rewelacja (Łosoś rewelacja!!). No ale szarlotka rzeczywiście REWELACJA!! aż dziwne, że tak banalnie sie ją robi. Mniam. Tylko ci organisci… :/
Poza tym chciałabym w koncu zacząc gdzies spredawac moje kwiatki. Nie wiem dlaczego na allegro […]