Egzamin
Hejka,
Właśnie drugi miesiąc męczę się z egzaminem z historii muzyki… Już mam dosyc tego wszystkiego. W tej chwili to już nie moge nawet powiedzieć, ze umiem, bo wszystko mi sie miesza. Dziś zdaję - chyba po raz ostatni, mam nadzieję, że tym razem dam radę. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że uczyłam się naprawdę dużo. Ale czy to wystarczy dla Marry Poppins??
Poza tym obijałam się, wiem. nie pisałam tu mase czasu. Ale nie miałam czasu, nie miałam siły, nie miałam ochoty i nie miałam o czym. No dobra, z tym ostatnim przesadziłam troszkę. Zawsze jest o czym pisać… jak sie chce. A ja nie chciałam.
Lekkie zmiany w chórze są i będą jeszcze. Myślę, że i u mnie cos się tam zmieni. zobaczymy w czwartek.
Poza tym pracuję sobie. Jest w tej mojej pracy śmiesznie. Czasami nerwowo, ale zawsze śmiesznie.Zatrudniona zostałam do wyklejania grafik Impresji, ale teraz to już nie do końca tak wygląda. Bo bardziej chyba na grafika mnie przerobili. Cos tam się jeszcze klei, ale teraz podobno zatrudnili kogoś na moje miejsce - nie wiem, tydzien tam nie byłam. Nieistotne, ważne, ze jest miło i chce mi się do tej pracy chodzić.
Dobra, wracam do nauki. Może teraz uda mi się tu częściej pisywać. Pozdrawiam!!