Archive for listopad, 2007

You are currently browsing the może warto… weblog archives for listopad, 2007.

Marazm

Dawno nie pisałam, ale marazm mnie ogarnął… Jakoś tak trudno żyć…
Nie pamietam, o czym pisałam ostatnio, a nie chce mi się czytac teraz, to tak w skrócie, byłam na drugiej trasie Mozarta, później były wesela… Kapustów, a później to już chyba Daniela. Szczęścia życzę! Dzieciaczków troszkę nam sie sypnie niebawem gratuluję przyszłym rodzicom wszystkim. […]