Dzień Dziecka w rytmie Boogie woogie
Dawno nie pisałam, nie ??
Dziś Dzień Dziecka w Pegazie. Szczerze mówiąc, po chamsku modliłam się o deszcz. Wiem, jestem okropna, ale nie lubię nic robić pod przymusem. A tu dr B. zmusiła nas wręcz do “ochoczej” zabawy z dziećmi. W poniedziałek mamy z nią zerówkę, mam nadzieję, że będzie pamiętała o dniu dzisiejszym. Nie było nawet źle. Pośpiewaliśmy, a właściwie pochałturzyliśmy w najgorszym tego słowa znaczeniu. Dziecie jednak wyglądały na zadowolone. Po 2 godzinach zaczął mocno padac deszcz i dalsza zabawa była niemożliwa. Nie ukrywam, ze ucieszyłam sie z takiego stanu rzeczy (chciałam jak najszybciej wrócić do domu), szkoda mi jednak było dzieciaków, które bardzo czekały na przejażdżkę koniem.
Cóż poza tym. Sesja zbliża się wielkimi krokami. Leszczysłam powiedział, że nie amm szans na zaliczenie z partania czytatur i że mnie nie dopuści do zaliczenia z dyrygowania. Ale to tydzień temu. Wczoraj za to chwalił mnie za moje dyrygowanie. O prataniu mówił, że lepiej, ale że i tak nie zaliczę. Zobaczymy - obawiam się, że ma rację. Ale są dwie dobre wieści. Mam 3,5 i 4 z Bacha (!!!!!!!!!!!!) i 5- z kontrapunktu (!!!) Marry Poppins mnie zaskoczyła.
Tymczasem po imprezie y brata ide spac.
Dobranoc
czerwiec 3rd, 2007 at 08:34
Te Twoje oceny z Bacha mnie zastanawiają
Chyba jednak lubisz Bacha, hm??? :>
czerwiec 3rd, 2007 at 12:54
Nie Aga, inny tok rozumowania - napisac to raz, a porządnie i nie mieć z Tym już więcej do czynienia
czerwiec 4th, 2007 at 22:11
Mogę się z Tobą sprzeczać
To wszystko zależy od punktu widzenia danej osoby. Znam dwa typy ludzi którzy czegoś nie lubią:
1) nie lubią, przyznają się do tego i zdają byle zdać,nawet na gorszą ocenę, w każdym razie wystarczającą by “przeżyć”,
2) nie lubią, przyznają się, ale mają to poczucie że trzeba dobrze zdać dla siebie, czy dla otoczenia, nie wiem.
I Ty chyba należysz do tych “porządnych” ludzi
P.s.: myślałam że nie :p
czerwiec 5th, 2007 at 01:41
Nie wiem, do jakich należę. Z Bachem mam na pieńku od 15 lat. Z Mary Poppins od 2. Tyle, że Bacha można olać prawie całkowicie, a u Mary Poppins będę niebawem zdawać egzamin z historii muzyki. A kolokwium z Bacha było pierwszym zaliczonym od 2 lat. I naprawdę nie wiem, jak to sie stało. Może po prostu nieźle sciągam ??
czerwiec 5th, 2007 at 02:39
Eh, ale mimo wszystko i tak jestem dumna z Ciebie
samych inteligentnych ludzi znam
…prawie…