po Stajni

“Krowa daje mleko, kura jajka znosi
A miłośc człowieka Boga nam przynosi”
I juz po Stajence. Jak co roku mogłabym powiedzieć “Hura!”, ale ta Stajenka była jakaś inna. Nie zmęczyła mnie tak bardzo. Nie ma osoby,na która nie mogłabym patrzeć w zwiazku ze stajnią, choć na pewien telefon już dziwnie reagowałam… myslę, że raczej wszystko się udało. Ludzie w większości ogólnie zadowoleni. Może ktoś z was był i chce się wypowiedzieć ??

No a teraz sesyja sie zaczeła. Wielka pedagogiczna niesprawiedliwośc już za mną… jutro piano, pojutrze gitara, a w czwartek dyryguję chórem. Ehh… żeby tak umiec jak Dyrygent ;) No ale Szef pewnie też kiedyś sie tego musiał nauczyć.

Pójde może już spać… dobranoc, niech Wam się przyśnią aniołki :*

No Responses to “po Stajni”

No comments yet

Leave a Reply