**************

Ksero

Dziś moja cierpliwość została wystawiona na ciężką próbę. Aż szkoda, że nie będę pamiętała dokładnie zdarzenia bo było ciekawie…no cóż przynajmniej postaram sie zbliżyć do tego co się dziś wydarzyło.

Poszłam na ksero by odbić osiem stron notatek w sumie trzy komplety, dla mnie, koleżanki i kolegi. Pani tej, która od niedawna ma tą pracę nie lubię szczególnie (pewnie znacie ten typ człowieka cały czas zdenerwowanego,obrażonego na cały świat, mającego pretensje nawet do klientów, mina obrażalskiej osoby, co to nie ona…Dużo by wymieniać, ale właśnie taką osobą jest pani. Czasem mam ochotę takim ludziom powiedzieć, że na jego miejsce jest dużo chętnych.Tyle).

I przekonałam się.

Skserowała mi, podziękowałam i poszłam na górę z powrotem, a kolega: Aga, ale to jest skserowane, tu nie ma połowy liter(pościnane były strony, krzywo ksero). Ja,że nie zauważyłam i w tył zwrot (tak na marginesie to JA się poczułam winna, a nwet tego ksera nie dotykałam) na ksero.

Już miałam nerwy bo ta PANI krzywo się patrzyła jakzwykle a teraz tym bardziej bo przyszłam drugi raz. Mówię więc (napiszę w formie dialogu, będzie szybciej):

-Przepraszam, ale tutaj jest źle odbite. Nie mogłaby pani tego jeszcze raz skserować?

(ona popatrzyła kątem oka, włąsciwie krzywo, wzięła kartki)

-Ale co ja na to poradzę? Tu widać przecież w sumie wszystko…       (mnie coś w międzyczasie zaczęło brać…tzn. zaczęłam się “lekko” denerwować…, miałam własnie mówic,że to ona kserowała nie ja i ze wymagam aby było porządnie skserowane,,,, więc zaczęłam mówić, sztucznie powstrzymując wzbierającą się falę gniewu)

-Przepraszam, nie chcę byc niemiła, ale miałam to skerować dla większej liczby osób i one oczekują by to było porządnie skserowane…Poza tym płacę 10gr. za jedną stronę a to trochę pieniędzy jest.,

-Bez przesady,,,10gr…Co to jest…10gr to jest nic….(w środku we mnie coś znowu się wzburzyło, ona dalej mówi) . A poza tym…niech pani pokaże te kartki…no…tu tylko jednej literki brakuje…tam mozna się domyślić….Nie sądzę by to byli “głomby” (coś tak jakoś określiła obrażająco ludzi) by się nie domyślili co tam jest napisane…(ja tego tak jak bym nie słyszała…aha,normalnie bym się obraziła i bym poszła ale czułam satysfakcję i stwierdziłam że nie popuszczę by źle wykonywała zawód i wyszła z tego cało i zdrowo nie mając poczucia winy, że za pieniądze powinna to porządnie zrobić.)

-ale niech pani zobaczy tu całego słowa..brakuje…o, na szczęście nie na wszystkich kartkach (zaczęłam sztucznie rozluźniać atmosferę…w ogóle bardzo miła byłam,aż się zdziwiłam że potrafiłam tak sztucznie zagrać wtym teatrzyku mimo że kobieta była niemiła dość….Mysłałam o przyszłośći,,,boczęsto tam bywam, więc nie mogę sobie wrogów robić.)

-Mogę to pani skserować, ale będzie musiała pani poczekać…( tak jakby kerowanie kilku stron trwało 10 godzin,a nie 10 sekund)…będę kserowała każdą kartkę osobno (a jak kserowałaś do tej pory?!?! rozśmieszyła mnie tym zdaniem, mimo że miała nadzieje wytrącić mnie z równowagi, byłam nieugięta jednak).  To są dodatkowe koszty, będę musiała toodliczyć…( tu mnie zatkało…a przed chwilą mówila że 10gr to nic….)

-Dobrze, chciałbym aby pani to skserowała,, bo prosili mnie, a to nie moje pieniądze..Rozumie pani, chcę to mieć porządnie…Proszę tu tylko trzy kartki.

-Skseruję ale prosze wyjąć te kartki! (zaatakowała mnie…jeszcze się nie uspokoiła)

-mam nadzieję ze nie ma mi pani tego za złe, ale tak jak mówiłam były pretensje od strony kolegi i musiałam to załawić( zaczęłam rozmowę po kumplowsku,,,cały czas byłam uprzejma!)

-Kolega? no tak, mężczyźni tacy są (zawiązała się nić nie wiem  to określić… “wspólnej płci”? Skserowała mi)

-Dziekuję, do widzenia.

-Do widzenia (rozstałyśmy się w dobrym humorze…tzn. ja na pewno, choć miałam chwile trudne podczas rozmowy,a ta PANI chyba ze swoim dziwnym humorem została).

Koniec historyjki. Rozpisałam się, a siostra goni mnie (czytaj:komputer).Idę spać..Ale mi się chciało wtedy śmiać..

Konkluzja: ludzie z ksero są dziwni. Ta pani nie wie “jak się ma”.

Dobranoc

kwiecień 2nd, 2007 at 22:49


Leave a Reply