**************

Currently browsing posts found in luty2007


Bezdomny pies, czarny kot i Hannibal

Number of Comments » 0

Cześć dziś był ciekawy dzień. Zaczęło się od tego że mieliśmy śmieszną lekcję języka angielskiego. Szczegółów nie będę omawiać bo nie mam czasu (spać, spać, spać ! ) jednak było wesoło Później z Radkiem pojechaliśmy do Marty. Hi, nie wiedziała że też się zjawię i że nawet kaktus przyjedzie ! Poczęstowała nas b. […]

W2

Number of Comments » 0

Jak można zabijać, nie być człowiekiem,
tylko potworem?

Czyż to nie straszne?

Ile cierpienia, płaczu, błagania…,
ażeby w końcu,

bez uczuć zasnąć…

Ile okrucieństwa, aby co? zabić…-
-drugiego człowieka?

Nie ma litości! Tak, to prawda…-
jaka smutna,

i jasna.

Gdzie te uczucia?

Zamarły…

Nie powrócą juz nigdy…

    31.10.2003.

Paintball

Number of Comments » 2

ale było fajnie dziś. Strzelaliśmy sprzętem do paintballa w butelki po winie, puszki, itd. Dobra zabawa nie ma co !!! Nie byłam taka zła nawet. Śmiem skromnie powiedzieć, że byłam na równi z najlepszymi tj. chłopcami wieku 12 do 15lat, którzy trochę częściej mieli do czynienia ze strzelaniem oczywiście dla zabawy […]

W1

Number of Comments » 0

Cześć Postanowiłam, że co jakiś czas dołączę do bloga jakąś moją “twórczość” którą kiedyś napisałam. Tak aby sobie po prostu poczytać. Hm, właściwie wszystko to moja “twórczość” ale to co np. zaraz umieszczę tocoś innego…
***
Moje łzy, często za duże, niepotrzebne…
Ciągle spływają strumieniami…,strunami?
Nie zawsze zrozumiane, może ukrywane,
Nie zatrzymują się, płyną bez końca…
 
 
Ból w sercu, wielki […]

Pech

Number of Comments » 2

Dwa dni temu:
Miałam zwyczajnego pecha w poniedziałek. Dzień od początku nienormalny, bo egzamin był trudny. Potem w ramach rozluźnienia myśli poszliśmy na piłkarzyków, wylądowaliśmy na bilardzie Tak jeszcze dla rozluźnienia poszłam na solarium…i tu zaczyna się dziwny świat Agnieszki. Miałam takie głupie przeczucie, że wchodząc do solarium nie wejdę jak każdy normalny człowiek, tylko […]

Smutno

Number of Comments » 3

Hm, nie zaliczyłam tego co myślałam że nie zaliczę…Mimo to jest mi bardzo smutno, bo jednak była ta nadzieja że zaliczę…Ciężko jest…Jakieś kolokwium poprawkowe ma być-ostatnia deska ratunku.
heh, dziś był ogólnie dziwny dzień…dziwne otoczenie…ludzie…zwierzęta
Widziałam np. małego pieska… ubranego w czerwone ubranko…przed Leaderprice. Chwilę później stojąc w kolejce w tym sklepie zwróciłam uwagę na pewnego […]