Parę słów o mnie

Jestem Polką, urodziłam się w Niemczech. Będąc za granicą nie czułam tęsknoty do Polski. Żyjąc w Polsce czuję wielki sentyment do Niemiec. Dziwne? Nie sądzę, wcześniej nie znałam obu krajów. Teraz mam porównanie i pewne doświadczenia.

Pierwsze pytanie stawiane po poznaniu mojej biografii:
- Żałujesz, że przyjechałaś do Polski?
Najczęściej moja odpowiedź wtedy brzmi:
-…

Chodziłam (chodzę) do siedmiu szkół. Obecnie jestem na Uniwersytecie Warszawskim. Zmiany szkół pozwoliły mi poznać wiele osób o różnych charakterach. Możliwość poznania osób z różnymi tradycjami i innymi kulturami spowodowały wzrastający we mnie z czasem szacunek i podziw odnośnie ich tradycji i kultur i zainteresowanie tymi ludźmi jako częścią czegoś większego, czyli świata.

Na specyficzne pytanie mogłabym tak odpowiedzieć:

Lubiłam i nienawidziłam Niemców. Kochałam podstawówkę, gimnazjum, znienawidziłam polską podstawówkę-ludzi, nie lubiłam liceum.

Jak mówią często o mnie?
“tajemnicza, szalona, inna, bujająca w obłokach, uparta…”
Ile w tym prawdy mogą ocenić osoby które mnie znają.
W końcu każdy ma swoje zalety i wady ;)

Kochałam i nie lubiłam szkoły muzycznej.

Uwielbiałam fortepian,

pianino

wylądowałam na niechcianej wiolonczeli (obecnie dobra przyjaciółka)

Mozart pieści z czułością moje radosne serce, Bach przypomina o szczęściu zawartym w każdym szczególe przeżywanych chwil, natomiast przy dźwiękach Miłosza Bembinowa przeżywam niezapomniany “dotyk anioła”.

Życzę Wam wszystkim równie pięknych doznań.

“Miłość życia - muzyka.”