10.07.10
…
Mam swoją piękną tajemnicę.
For myself I am an optimist - it does not seem to be much use being anything else
Jak wiele można stracić w jednej sekundzie życia… o tym dowiedziałam się dosyć nie dawno na własnej skórze. Popełniłam być może jeden z największych błędów w swoim życiu. Zrobiłam coś wbrew wewnętrznemu głosowi i sprawy zaszły już tak daleko! Być może tak miało być. Tak… oto naturalna kolej rzeczy, los zdecydował. Read the rest of this entry »
(przed rokiem)
Kumulacja różnych wydarzeń doprowadziła niestety moją silną psychikę do stanu którego nigdy nie chcielibyście być świadkami. Miało nie być negatywnych myśli, zwłaszcza tu gdzie staram się pokazać często te aspekty życia które są dla mnie oryginalne, które sprawiają że chcemy żyć, które są nam bardzo potrzebne. Nie będę opisywać jak jest w tej chwili, bo ta chwila z pewnością kiedyś minie. Najpierw parę słów, które tak bardzo lubię ![]()
Czy można bardzo cieszyć się z faktu iż obca starsza pani za podanie jej godziny na przystanku odpowiada: życzę dużo dobrego w pani życiu? Można…
A słowa młodszego kolegi: “bardzo mi się podobał koncert, a starsze panie obok mnie co chwilę mówiły: jak ładnie wygląda ta dziewczyna, która ciągle się uśmiecha”?
Po zagraniu na jubileuszu podeszły dwie starsze panie: -Panie bardzo ładnie śpiewają i grają. Bardzo mi się podobało. Druga: -Czy będzie jeszcze jeden koncert? Panie powinny występować na scenie!
Dla tych słów warto żyć, warto radować się z każdej chwili.
* Read the rest of this entry »
Pewien czas temu powiedziałam komuś…
Tak, poznałam słońce, jednak słońce może razić. Ty jesteś jak gwiaździste niebo, którego pięknem można napawać się nieustannie.
Teraz wiem, że jest ono również kolorowe. Read the rest of this entry »
Yurima-“A river flows in you” to utwór, który pobudza najgłębsze, najdalej schowane zakamarki mojej duszy. Porusza moją wrażliwość jak żaden inny utwór.
Gdyby dźwięki mogły mówić to nasza rozmowa wyglądałaby następująco: kocham Was całą duszą. A one: jesteśmy w całości dla Ciebie.
Brak słów by wyrazić to co czuję słuchając tego utworu… życzę Wam znalezienia równie pięknego “osobistego” utworu ku ukojeniu duszy.
Cieszę się…
Prawie cztery miesiące przerwy. W tym czasie zmieniłam swoje życie o 180 stopni. Przewróciłam-jak kubeł wody napełniony wodą-by napełnić go ponownie-inną. Nie będę pisać o moich odczuciach, jednak wiele się nauczyłam i zakodowałam w moim systemie myślenia.
Nastąpiły zmiany w sferze duchowej, fizycznej, otoczenia, postanowień, zasad, mentalności, a głównie sprecyzowanie spojrzenia na świat.
Nadal słyszę pytania: “Co Ciebie skłoniło…?”
I zawsze z uśmiechem odpowiadam: “Nie wiem, właściwie to mnie zaskoczyło i ot, tak nagle realizowałam pomysł.”
Najciekawsze i najlepsze jest to, że w końcu robię 99% spraw według swoich myśli-to główny cel mojej “podróży w poszukiwaniu celu”. Zabrzmiało poetycznie… Za mało poezji na świecie. A gdy jest -trudno ją zauważyć.
W każdym razie jest bardzo dobrze i jest/będzie co raz lepiej.
Z całego okresu (4months) wyciągnęłam następujące wnioski:
-Nie poddawaj się. Cokolwiek ktoś powiedział na niekorzyść Twoją, mówi to w wyniku swoich własnych przekonań, które mu/jej odpowiadają lub z zazdrości. Co oznacza, że Ty trzymasz się swoich reguł i ambicji; każdy zadowala się czymś innym.
-Życie to skomplikowane i zarazem przepiękne, o przeróżnych barwach, pudełko z niespodziankami, które czekają na to, by je odkryć i się nimi pobawić. Bierz wszystko na co masz ochotę…w szerokim znaczeniu
oczywiście z pewnymi regułami, których każda dorosła osoba (według swoich zasad) jest świadoma.
-Bądź wierny swoim przekonaniom. Zasady mogą się zmieniać, ale wewnętrzny instynkt pozostaje w głównej mierze taki sam. Będąc wiernym swojemu instynktowi jesteśmy szczęśliwi.
-Carpe diem. Korzystaj z życia we wszelaki, możliwy sposób…wykorzystuj każdą chwilę. Jak niektórzy się domyślają-jedna z głównych myśli, mott, z którymi nie rozstaję się prawie wcale. Carpe diem skłoniło mnie do zmian.
-Nie udawaj za wszelką cenę silnego człowieka. Jeśli potrzebujesz wytchnienia-odpocznij, porozmawiaj. Człowiek ni robot, ni kukła. Poddaj się rytmowi serca, potrzebie ducha.
-Wszystko dzieje się po naszej myśli, gdy szczerze tego zapragniemy.
-Szczęście budujemy my.
Dziękuję w szczególności:
Mamie, która zawsze mnie wspiera i jest moim wzorem do naśladowania.
Mshiri, za to, że jest (wszystko…nie będę się rozpisywać, bo powstałaby litania na kilkaset stron) i cierpliwość.
Ludwikc’owi, za wiele pomocnych rad i uwag oraz inne, świeże spojrzenie na różne sprawy.
Jarkowi, za wiarę we mnie i moje poczynania od samego początku oraz pomoc.
Paniom: Jasi, Basi, Michasi, że można z Wami najlepiej na świecie zrelaksować się przy kieliszeczku miodziku czy wiśnióweczki, lub bez, mając tylko bębny i ocean pomysłów.
Radkowi, że mamy podobne spojrzenie na wiele spraw.
Zajączkowi, za to, że rozumiemy się/jesteśmy jak dobrane małżeństwo.
Miałam przerwę z powodu spraw “uczelni”. Człowiek potrzebuje czasem poświęcić trochę więcej czasu na życie w realnym świecie. Krótki wstęp, a nawiążę do wczorajszego dnia i dzisiejszej nocy.
Nie ważne gdzie, z kim, w jakim przedziale czasowym … jednak dane momenty są ważne, wpływające na psychikę.
Przyroda jest piękna. Na świecie jest pięknie. Nie musimy sadzić róż by było pięknie. Przyroda sobie idealnie radzi i tworzy niezapomniane obrazy. Zakochałam się! w życiu jak w drugiej osobie. Kolejny raz teoretycznie, a jednak ta miłość jest inna, najpiękniejsza ze wszystkich.
Dla jednych zwykła łąka z trawami, gdzieniedzie drzewa
Dla mnie śliczny obraz natury zawierający mnóstwo pięknych elementów… różnokolorowa trawa, żółta jak step często, niewysoka, w oddali zagajniki, czasem osamotnione drzewa, pajączki, mrówki, biedronki, motyle fruwające nad trawami, słońce przebijające się przez gałęzie, cień dla odpoczywających, i moja największa miłość w tym obrazie: małe, ciemnoróżowe, idealne, polne kwiatuszki, goździki kropkowane, ale pięknie… czujecie raj? wieczorem uwieńczenie dnia, tajmnicze, wielkie niebo z milonem malutkich, błyszczących kryształów, diamentów, które dla nas świecą byśmy mogli spokojnie zasnąć, z nadzieją… uśmiechem na twarzy
Wszystko ma swój sens
W pewnym momencie idealny obraz dopełnił trzy psy. Zabawne, że tak wielkie, podobno to zwierzęta, a widać odruchy ludzkie. Ciekawskie, piękne… husky, owczarek niemiecki i bokser. Każdy inny charakter, a połączyła ich naturalna ciekawość, do której ludzie nie przyznają się często i ta miłość do życia. Jak miło było siedząc w trawie, widzieć ich zabawy wśród zarośli, radość…zwyczajna radość…a jednak nie… niezwykła radość z każdej chwili
Powoli oddalam się…
całuję ziemię po której stąpam
Sadzę drzewa…
mogę wszystko
nawet powiedzieć Tobie…
zazdroszczęPowoli żegnam kwiatów bliskość
oddalam się od ptasząt śpiewu
(Jeszcze tak wiele pozostało do
zrobienia…
Intuicja podpowiada
szczęście
radość chwili
cudem jest przyszłość)Powoli trzeba wstać
pożegnać rosę wschodzącego słońca…
Chwytaj dzień, korzystaj z każdej chwili pełną piersią-hasła te krążą po świecie nieustannie, a mimo to wielu z nas nadal nie rozumie jak to ma się do rzeczywistości. Są książki, artykuły w sklepach czy w sieci, w których propaguje się życie pełne szczęścia, tak jak gdyby niektórzy byli na tyle nie sprawni by nie mogli dojść do tego własnymi siłami (umysłu). Zdarza się, nawet dość często, że powyższe wypowiedzi pomagają w istocie danym osobom przeżyć każdy dzień inaczej. Sama natomiast myślę, że na nic zdadzą się artykuły, książki jeśli sami nie poznamy i zauważymy tego co dla nas jest ważne. Niektórzy do prostych prawd dochodzą wcześniej, inni mają lekkie problemy i albo później zdają sobie sprawę z pewnych zasad reguł szczęśliwego życia lub wcale się tym nie zajmują i odpowiada im dotychczasowe życie pełne pesymizmu.
Coś myślę, że należę do szczęśliwej opóźnionej grupy… Lepiej późno niż wcale^^
…czyli sprawa odnalezienia osobistego szczęścia, drugi aspekt to szukanie szczęścia w każdym ‘elemencie’ życia. Rozumieć należy przez to:
spróbujmy widzieć radość w każdym drobiazgu naszej egzystencji.
W ostatnio przeczytanej książce Krzysztofa Czarnoty znalazłam przytoczony tamże cytat Alberta Einsteina:
Są tylko dwa sposoby na życie.Jeden to życie tak, jakby nic nie było cudem. Drugi to życie tak,jakby wszystko było cudem.Coś w tym jest…
A teraz zabieram się za przesadzanie kwiatków (nie długo też będę sadzić jodły i buk), podrinkuję, zacznę projekt z oczyszczania gazów i stworzę ciasto z jabłkami i cynamonem. Już czuję unoszący się zapach^^ To jest szczęście.
Życzę wszystkim równie radosnego podejścia!
Pierwotnie miałam umieścić klątwy ciąg dalszy w tytule jednak w sumie nie o tym miałam pisać. Życie jest strasznie skomplikowane albo ludzie je sobie komplikują. Z mojej perspektywy istnieje pewna siła która działa przeciwko mnie^^ mówiąc o mnie. Nie wiem czy inni to zauważają, czy to może leży w ich podświadomości, jednak nie przejmują się sprawami tak bardzo jak powinni (a może jednak nie?) <powinnam była udać się na studia psychologii, filozofii>
Wszystkie te rozważania są mi potrzebne, bo inaczej siedziałabym w zakładzie psychiatrycznym. Czy to skutek mojej chorej psychiki, czy może jednak jestem zdrowa i cechuje mnie specyficzna wrażliwość, a może po prostu mam jak niewielu bardziej “pobudzony” mózg w pewnych jego obaszarach niż inni? Do końca nigdy nie wiadomo, myślę, że po trochu każdego.
« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.0
Report-Msgid-Bugs-To:
POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600
PO-Revision-Date: 2006-05-02 16:46+0100
Last-Translator:
Language-Team: Polish