04.05.08

Chcę zrobić to samo co Frankenstein

Posted in Ludzie at 21:07 autor agnieska

Ze względów wiadomych nie będę upubliczniać pewnych nazwisk, a korci mnie okropnie. Chciałabym zrobić sobie ideał mężczyzny, bo zebrałam właśnie materiał. Mam pięciu kandydatów z różnych środowisk. Wyobraźcie sobie co by było gdybyśmy mogli tak zrobić sobie ideał mężczyzny/kobiety? Marzenie.

Oto kandydaci na ideał:
Nr 1. Chłopak który jest moją prawdopodobnie bratnią duszą. Mamy b.podobne charaktery, bardzo dobrze rozumiemy się.
Nr 2. Kolejny cżłowiek-który zwyczajnie na Å›wiecie podoba siÄ™ fizycznie… CzÄ™sto zastanawiam siÄ™: czemu? nawet nie wiem, po prostu lubiÄ™ jego “caÅ‚oksztaÅ‚t”;>.
Nr 3. Chłopak z którym można dość fajnie pośmiać się, poflirtować i wskoczyć na rower.
Nr 4. Mężczyzna którego ciało jest ideałem nad ideałami. Wspaniały wzrost i te proporcje ;>

Jak to mówią? Wygląd nie ważny, ważne to pokrewieństwo. Ja uważam, że oba aspekty są ważne. Nie można być z kimś kto nie podoba się fizycznie ani trochę, tak samo być z idiotą któremu tylko prymitywe żarty w głowie, i o niczym porozmawiać.
Koniec.

Takie życie… “Nigdy nie zadowolisz siÄ™ tym co masz pod nosem”.

Liczba komentarzy: 8 »

  1. mshiri said,

    kwiecień 5, 2008 at 21:13

    Oj, Agusia, zgadzam sie stuprocentowo!!!!
    Ja mam podobnie. wyciąć troszkÄ™ tu, troszkÄ™ tam… podokÅ‚adać…stworzyć swojÄ… wÅ‚asnÄ…, niepowarzalnÄ……jednostkÄ™…. hehehe ;)
    ale potem to byÅ‚oby za nudne… bo cóż mogÅ‚ybyÅ›my wybaczać i nad czym siÄ™ zastanawiać?? no i na kim miaÅ‚ybyÅ›my ćwiczyć siłę perswazji??
    no i wszechobecne zmienianie naszego Å›wiata z wynikiem podobnym do walenia gÅ‚owÄ… w mur przestaÅ‚by istniec…a tego chyba troszkÄ™ byÅ‚oby żal jednak… ;)

  2. agnieska said,

    kwiecień 6, 2008 at 19:36

    CoÅ› w tym jest o czym piszesz, ale wiesz… nie chcÄ™ z góry zakÅ‚adać, że ktoÅ› bÄ™dzie mnie mÄ™czyÅ‚ w szerokim tego sÅ‚owa znaczeniu. Ostatnio ktoÅ› bardzo mi bliski powiedziaÅ‚ mÄ…drÄ… myÅ›l:
    ” ZwiÄ…zek dwojga osób polega na czerpaniu obupólnej radoÅ›ci z bycia ze sobÄ……” w każdym razie mniej wiÄ™cej… Czyli ‘have fun’ we wszystkim co robisz. Szkoda mi życia na ‘tresowanie’ drugiego czÅ‚owieka. ZakÅ‚adam, że każdy kto koÅ„czy 18lat jest wychowany do życia w spoÅ‚eczeÅ„stwie i ma odpowiednio wyksztaÅ‚cony charakter. Nie chce mi siÄ™ wychowywać dorosÅ‚ej osoby. Możliwe, że nieco odbiegÅ‚am od tematu.
    Wpis napisany żartobliwie, ironicznie (jak wiele umieszczanych myÅ›li). Pomimo moich tez jestem jednak w peÅ‚ni Å›wiadoma, iż każdy posiada zalety i wady, i stÄ…d niektóre nieporozumienia trzeba czÄ™sto zaÅ‚atwiać kompromisowo ;) i na pewno nie da siÄ™ wszystkiego wyciąć…

  3. Ludwik C. Siadlak said,

    kwiecień 6, 2008 at 21:43

    Dziewczęta,

    Co dokÅ‚adnie rozumiecie przez “WspaniaÅ‚y wzrost i te proporcje” ? :>

    greetz,
    lc

  4. agnieska said,

    kwiecień 6, 2008 at 21:56

    Ludwiku, po pierwsze “wspaniaÅ‚y wzrost i te proporcje” to coÅ› co jest bardzo wzglÄ™dne, każdy(a) to inaczej odczuwa, jednak ponieważ pytasz, udzielÄ™ w miarÄ™ możliwoÅ›ci szczerej odpowiedzi ;>
    Prostym jÄ™zykiem, zarazem ogólnym to: widok tego ciaÅ‚a tak fascynuje, że fantazja czÄ™sto za bardzo “ponosi”;> Znam przelotnie takÄ… osobÄ™, a figurÄ™ ma podobnÄ… do aktora z filmu Step up ->Channing Tatum.
    A jeśli chodzi jeszcze o proporcje, to po prostu wszystko musi być na swoim miejscu;>

  5. mshiri said,

    kwiecień 6, 2008 at 23:11

    No dobrze… wzrost, proporcje…zarost.. i tak dalej. Może. Ale Dusza… To jest ważne… nie jakieÅ› tam cechy, które sÄ… zmienne… oczywiÅ›cie, ogólny zamysÅ‚ piÄ™knoÅ›ci jest ważny, a jakże… musi mieć ten ktoÅ› to “coÅ›”, nieuchwytne, dostrzegalne tylko w spojrzeniu… w mgnieniu oka, w bÅ‚ysku uÅ›miechu…
    to przynajmniej o mnie myÅ›lÄ™… ja tak to odczuwam… czasem jedna nić bezsÅ‚ownego porozumienia ważniejsza jest niż okÅ‚adkowa piÄ™kność….

    A wracajÄ…c do wychowywania….niekoniecznie o to mi chodziÅ‚o…. bardziej miaÅ‚am na myÅ›li dopasowywanie siÄ™ charakterami, zacieranie różnic pomiÄ™dzy dwojgiem ludzi, budowanie mostów porozumienia…. broÅ„ Boże zmienianie kogoÅ› lub - co gorsze - wizualizowanie sobie na tej osobie swoich pragnieÅ :)
    buziaczki
    Mart :)

  6. Ludwik C. Siadlak said,

    kwiecień 6, 2008 at 23:56

    OMG, teraz wychodzi na to, że moje pytanie dotyczyło tego, że tylko wygląd jest ważny, tak? Geee. ja pytałem o Wasze definicje tegoż. Fajne z Was dziołchy (jakby to powiedziała prof. Gałęska), dlatego chciałem znać Wasze opinie. Niniejszym, kiedy już rozumiecie moje intencje - ponawiam pytanie :)

  7. mshiri said,

    kwiecień 7, 2008 at 00:14

    hm… nie nie… to chyba nie o to chodzi, ze źle coÅ› zrozumiaÅ‚yÅ›my…. po prostu niektóre rzeczy należy przemilczeć… ;)

  8. agnieska said,

    kwiecień 7, 2008 at 07:37

    Witajcie, w każdym razie wyraziłam się dość jasno :)
    Martuś, przepraszam, źle rzeczywiście Ciebie zrozumiałam,
    Lc, bardziej szczegółowo jak będziesz grzeczny ;)
    Pozdrawiam Was i idę na zaliczenie do którego prawie nic nie umiem.

    Na szczęście dziś będzie libacja, dobra, małe spotkanie towarzyskie i o nieudanych próbach sprostania wymaganiom pewnego profesora nie będzie mowy, a raczej o chłopach i ich kształtach ;) Chętni? :p Udanego dnia!

Leave a Comment