02.29.08

Eksperyment

Posted in smacznego at 17:01 autor agnieska

Przyznaję, że pewną motywacją do napisania tych kilku słów jest wpis mojego bardzo dobrego kolegi którego posty osobiście polecam (szczególnie blog pisany po angielsku).

Pewnego dnia mając więcej wolnego czasu zaczęłam robić jajecznicę. Szybko się nudzę powtarzanymi czy tradycyjnymi daniami więc postanowiłam ją ‘nieco’ urozmaicić. Wyszła mieszanka dość wybuchowa. Nie polecam dla delikatnych żołądków.

Jajecznica a la Agnieszka

Składniki:
pół dużej cebuli lub jedna mała
pół lub trochę mniej avocado
jeden ząbek czosnku
1/4 papryki czerwonej
kilka plasterków sera żołtego
sól
pieprz
oregano
2-5 jaj
masło.

Sposób przygotowania:
Jaja dodajemy na końcu. Zaczynamy od dodatków. Cebulę obieramy, kroimy na dość drobno lub zostawiamy w formie “okręgów”. Avocado obieramy delikatnie ze skórki, pozbywamy się pestki i kroimy na średnio drobne kawałki lub bardzo drobne wedle uznania. Czosnek staramy się pokroić bardzo drobno, choć dla wytrwałych nie będzie to miało znaczenia. Paprykę czerwoną kroimy na drobne kawałki.

Wszystkie pokrojone dodatki smażymy lekko, “na wyczucie” na patelni na maśle (można też bez masła, bo avocado jest już dość tłuste, jednak wtedy tylko na patelni teflonowej). Dodajemy szczyptę soli, szczyptę oregano, soli, mieszamy drewnianą łyżką.

Można teraz dodać kilka plastrów sera żółtego i wszystko to mieszając doprowadzić do ‘ciekawej’ masy zapiekanej serem żółtym. Następnie dodajemy całe 3 jaja i nadal mieszamy starając się by jaja miały najpierw bezpośredni kontakt z patelnią by mogła się uformować ‘rzadka’ jajecznica. Polecam odgarnąć ‘dodatki’ lekko na bok i rozbić jaja w puste miejsce. Gdy widzimy, że jaja się lekko ścięły mieszamy wszystko i jeszcze chwilę na małym ogniu trzymamy. Mała uwaga: najlepiej od początku wszystko trzymać na mniejszym ogniu. Po drugie: ser można też dodać razem z jajami, jednak wtedy gorzej się rozpuszcza.

Dodanie sera żółtego powoduje, że cała masa jajo-warzywna staje się bardziej gęsta i może być również lekko mdła, dlatego należy uważać z ilością jego dodawania lub pominąć go w eksperymencie. Trick/zabawa polega na tym bo pokombinować z różnymi składnikami, dodając ich mniej lub z niektórych całkiem zrezygnować.

*

Kolejny prosty przepis na zapiekanki na ostro. Znowu miałam więcej wolnego czasu, poza tym spodziewałam się gości, więc stwierdziłam że zapiekanki będą dobrym pomysłem na kolację w dobrym towarzystwie. Celem było uzyskanie smaku jak najbardziej podobnego do pizzy.

Zapiekanki

Składniki:
długa większa bułka lub biały chleb, może też być tostowy
koncentrat pomidorowy
żółty ser
szynka
ogórek kiszony
avocado
papryka chili
papryka czerwona
cebula
oregano

Sposób przygotowania:
Wszystko włożyć na chleb, gotowe! ;) a dokładniej. Pokroić oczywiście bułkę na kilka kromek. Ilość zależy od tego ile osób mamy zamiar poczęstować. Dwie w sam raz na jeden żołądek damski, jednak męski powinien otrzymać co najmniej trzy. W dobrym guście jest zrobienie ich trochę więcej, gdyby ktoś chciał przysłowiową ‘dokładkę’.

Zatem smarujemy cienko kromki koncentratem. Na jedną kromkę kładziemy plasterek szynki, mały plasterek ogórka kiszonego, jeden mały plasterek pokrojony na mniejsze części avocado, pół lub jeden ‘pierścień papryki czerwonej (lub można ją całkiem pominąć), trochę cebuli (również nie dużo, nie chcemy by zapiekanki wyglądały jak hamburgery), bardzo mało papryki chili (lub jej pokrewnej, w każdym razie bardzo ostrej) pokrojonej na drobne kawałeczki (wedle smaku i wytrzymałości może być więcej), na to wszystko plaster sera żółtego, posypać lekko oregano.

W międzyczasie podgrzać piekarnik do ok. 170 stopni. Gotowe zapiekanki włożyć na kilkanaście minut, bodajże do ok. 12 minut. Najlepiej sprawdzać co jakiś czas bułkę widelcem czy jest już spieczona i chrupiąca. Tak samo ser powinien się lekko rozpuścić, nie może to byc jednak masa zbyt rzadka. Właściwie najlepiej pilnować i podpiec na oko. Do tego może być keczup.

Jak to mówią? Guten Appetit!

Leave a Comment