01.04.08

Be happy! Koledzy na m. i koleżanka na k.

Posted in Uczelnia itp. :), Cytaty, Ludzie at 20:22 autor agnieska

Wczoraj pierwszy dzień na uczelni po sylwestrze. Robię prezentację w laptopie na Brzeźnickiej. Dobry kolega Marcin z byłej grupy podchodzi, pyta:

M: Cześć, jak tam nogi?
A: Lewe kolano skręcone. Chodzić już umiem, ale martwię się bo coś mi wyrosło w chorym miejscu.
M: A jakie to jest twarde czy miękkie w dotyku?
A: (uÅ›miech, pół “do_siebie_rozmowa” ) Chyba twarde. WÅ‚aÅ›ciwie powinnam powiedzieć dotknij i zobacz, ale tak nie powiem…
M: ? (uśmiech ironiczny)
A: (śmiech całkowity) ? Myślałeś że tak powiem? Nie pozwoliłabym byś dotknął moją nogę!
M: Nie pozwoliłabyś? :-)
A: Nigdy nie pozwolÄ™ byÅ› dotknÄ…Å‚ mojÄ… nogÄ™ :-D

***

Druga historia z koleżankÄ… KasiÄ… z grupy, która kiedyÅ› pytaÅ‚a mnie czy chodzenie na solarium to obowiÄ…zek gdy jest siÄ™ w chórze… Otóż krótko i na temat. DziÅ› zajÄ™cia z “Wybrane zagadnienia z technologii wody i Å›cieków”. Ogólnie ciekawe, dziÅ› zwÅ‚aszcza że pracowaliÅ›my na “dość fajnym” programie na komputerze. Ja w transie apsikowym, ale twardo siedzÄ™. A czy pisaÅ‚am już że NIE LUBIĘ DUCHOTY? Jak na zÅ‚ość strasznie gorÄ…co i duszno w tej sali.  Pani stwierdziÅ‚a w pewnym momencie że poÅ‚owa może iść. WiÄ™c zostajÄ™, a jak! A Kasia:

-Wiesz, podziwiam bo na Twoim miejscu bym dawno poszła do domu. A Ty czy zdrowa czy chora chodzisz na zajęcia. Widać rzeczywiście że chora, bo blada na twarzy jesteś a zostałaś na zajęciach i cały czas się śmiejesz :)

Nie powiem, miÅ‚o mi siÄ™ zrobiÅ‚o… Ciekawe tylko czy wiedziaÅ‚a, iż byÅ‚am na swoim lekkim malutkim ”haju”->za dużo szczęścia plus otÄ™pienie, czyli wypiÅ‚am mojÄ… ulubionÄ… gorÄ…cÄ… czekoladÄ™, coca colÄ™, do tego klimat sali otÄ™piajÄ…co-usypiajÄ…co-hipnotyzujÄ…cy :D

***

Kolejna rozmowa, też z Marcinem , tym razem “b. dobrym” kumplem. MaÅ‚y wstÄ™p: nie zawsze warto analizować, jednak tym razem przeanalizowaÅ‚am rozmowÄ™ i doszÅ‚am do wniosku: jestem czÄ™sto nie miÅ‚a dla moich rozmówców pÅ‚ci mÄ™skiej. przeczytajcie…

M: ciekawe czy kiedys przyjdzie taki dzien, ze uslysze cos w koncu milego od Ciebie :)
szczerze mowiac, to nie sadze…
ale bede sie spodziewal :)
( … )
A: chcesz jakieś miłe słowo? :)
M: dawaj :)
A: cóż, potrafisz najbardziej wkurzyc ale tez najbardziej rozsmieszyc cżłowieka  :)
M: lata treningu… dziekuje, cala przyjemnosc po mojej stronie :D ((nie ma to jak szczerość))
w ogole to bardzo mile z Twojej strony, ten ksiadz powinien czesciej do was przychodzic :)
A: cóż za zbieg okoliczności :) dziekuje, czasem lubie byc miła ;>
( … )
A: dzis mam dobry dzien,,,,wiec pamietaj co pisze…bo to sie raczej predko nie powtorzy
M: zaraz sobie wydrukuje :)
A: ( … ) masz jakiÅ› taki dziwny urok osobisty ;>
M: to moze dlatego, ze wyciagam z kazdego czlowieka to co najlepsze i poszukuje dobra w kazdym z nas :D
i w kazdej sytuacji
jestem po prostu dobrym samarytaninem! :D
OK… wydrukowalo sie! :)
to moj szczesliwy dzien!
OK, musze uciekac, bo juz oczy wysiadaja… :/
takze wielkie yooo!
kurde, niesamowita…  :)
to bylas Ty?! :)
pa

***

Wniosek: komplementy dobrze wpływają na moję psychikę :p

Leave a Comment