01.18.08
Posted in Melancholia, Sztuka at 19:21 autor agnieska
Kap…cisza…
Kap…jedna myśl, druga…
Kap…poruszone rzęsy…
Kap…powrót do życia.
Kap…niechęć, rozsądek…
Kap…radość, marzenia,
Kap…już czas?
Kap…myśli porządek?
Biegną więc myśli…szybko, nieokreślonym torem,
Biegną za słońcem, mgłą i nadzieją.
Gonią promienie jak ptaki ciepłą porą
Szukają spokoju, ze zrozumieniem?
Uśmiech… lekkość na duszy
W sercu siła, niewyobrażalna moc
Skrywana pod płaszczem krwi
Rzeczywistości zadość uczyni.
Mijana ironia, nuty w synapsach,
Napływają kolory, uspokaja zapach
Ziemi, palonych liści.
Kap…powrót do życia
Kap…piękno zakończenia
Kap…piękno dnia
Kap…każdy promień
…żegnającego się słońca.
Permalink
01.08.08
Posted in Dom at 17:09 autor agnieska
Pojawiło się dość sporo “lekkich”, zabawnych wpisów. Widocznie tak już musi być iż wszędzie pojawia się bilans. Zatem by równowaga nie została zachwiana opublikuję nie długo ponownie jedno z moich prac napisanych na przedmiot biotechnologia o fermentacji. Poprawiona wersja już niebawem!
I dobra rada na każdy dzień: uśmiechajmy się, bo życie jest… (wstawić wedle uznania). Chwytajmy dzień, Carpe diem. Z doświadczenia wiem, że serdeczności oraz uśmiechu nigdy za wiele, otoczenie bardziej wtedy przyjazne, a najważniejsze śmiech służy zdrowiu, nawet ten “niby bez sensu śmiech”.
P.s.: wiecie jak jest 88 po łacinie? Umarłam wczoraj ze śmiechu, a raczej śmiech trwał z pół godziny. “Duodenonaginta”- z powodu jednego słowa tyle radości-albo to ze starości albo “młodości-dziecinności”. Czy osobom w młodym wieku wypada się śmiać bez przyczyny?
Życzę Wam podobnych wrażeń.
Permalink
Posted in Uczelnia itp. :) at 14:26 autor agnieska
Chłonę śmieszne sytuacje zawsze i wszędzie, widzę ironię każdego dnia.
Rozmowa między koleżankami uczęszczającymi na kurs prawa jazdy:
-I jakie dziś auto miałaś?
-Opel.
-Jaki?
-Corsa.
-Ale jaki?
-Nowy.
-Ale jaki??
-Czerwony.
-O, fajnie
Read the rest of this entry »
Permalink
01.06.08
Posted in Uczelnia itp. :) at 18:35 autor agnieska
Pod wpływem pewnych przemyśleń zmieniam nieco charakter wpisów. Przeglądając dysk odnalazłam wiele referatów, które tylko raz ujrzały światło dzienne a w rzeczywistości sporo pracy, czasu i cierpliwości mnie kosztowały od początku studiów. To co opublikuję są w większości moje prace (opierane na pewnej literaturze), jeśli jednak we współpracy z kimś to zaznaczę ten fakt na pewno pod wpisem. Życzę zatem miłej lektury, może coś Was zainteresuje, może coś będzie warte poszerzenia horyzontów. Na początek pożytecznych kilka słów dla “młodych twórców”.
Permalink
01.04.08
Posted in Uczelnia itp. :), Cytaty, Ludzie at 20:22 autor agnieska
Wczoraj pierwszy dzień na uczelni po sylwestrze. Robię prezentację w laptopie na Brzeźnickiej. Dobry kolega Marcin z byłej grupy podchodzi, pyta:
M: Cześć, jak tam nogi?
A: Lewe kolano skręcone. Chodzić już umiem, ale martwię się bo coś mi wyrosło w chorym miejscu.
M: A jakie to jest twarde czy miękkie w dotyku?
A: (uśmiech, pół “do_siebie_rozmowa” ) Chyba twarde. Właściwie powinnam powiedzieć dotknij i zobacz, ale tak nie powiem…
M: ? (uśmiech ironiczny)
A: (śmiech całkowity) ? Myślałeś że tak powiem? Nie pozwoliłabym byś dotknął moją nogę!
M: Nie pozwoliłabyś? 
A: Nigdy nie pozwolę byś dotknął moją nogę
Read the rest of this entry »
Permalink
01.01.08
Posted in Ludzie at 19:37 autor agnieska
Niektórzy inaczej mówią: w oczach jest zapisany cały charakter. Wiele w tym stwierdzeniu prawdy, choć niedokładne obserwacje mogą zmylić. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak łatwo kogoś rozszyfrować po spojrzeniu, uśmiechu, mowie ciała, ile cech można wyczytać z twarzy osoby świeżo poznanej. Rozważaniami tymi zmierzam do pewnch wniosków.
Mając wielu znajomych robimy czasem “segregację” tych z którymi czujemy się bardzo dobrze oraz takich których obecność przyprawia nas o nieprzyjemne dreszcze. Często są osoby nam obojętne, teoretycznie bez negatywnego wpływu na naszą osobowość. Osoby “obojętne” nam nie do końca nie mają żadnego wpływu na nasze życie. Coraz częściej takie osoby przechodzą ze stanu obojętności w stan “pasożyta”. Trzeba być wtedy szczególnie czujnym by nie wpaść w ich pułapkę. Ogólnie śmieszy mnie społeczeństwo, tj. jej jednostki. Z chwili na chwilę stajemy się nagle przyjaciółmi osób które do tej pory traktowały nas jak “zarazę”. Na szczęście nie uległam ogólnie przyjętej obłudzie panującej w moim otoczeniu. Z przyjaźnią jest bowiem jak z drzewem Read the rest of this entry »
Permalink