12.27.07
Rozmowy rodzinne i inne c.d.2
Mój kochany brat cioteczny Dominiczek bardzo mnie lubi i dlatego powiedział wczoraj wieczorem następujące zdanie:
-Agnieszka, idziesz z nami na dyskotekę? Taksówka już przyjechała. Ma z tyłu takie specjalne miejsce dla tych….chorych…
Ja:
-Miejsce na wózki inwalidzkie?
D:
-Tak, tak, mają miejsce na wózek. ![]()
Ja:
-A mają wózek?
D:
-Tak,mają.
Ja:
;>
***
Rozmawiamy z mamą po wyjściu ze szpitala, ja ‘lekko’ “zawiedziona” :
-Chciałabym mieć kiedyś złamaną rękę…odpukać.
M:
-…
Ja:
-Gdy byłam mała prawie wszystkie dzieci miały złamane ręce. Chciałabym tak jak one.To taka atrakcja.
M:
-Agnisiu, są też inne atrakcje na świecie ;>
***
Wracamy z Kasią z imprezy (ja kulejąc). Wychodzimy na zewnątrz (zazwyczaj pies pilnuje posiadłości) a Kasia mówi:
-No, dziś Reks nie nabiega się za dużo.
Ale cipufa dowaliła!