11.23.07

Zasłyszane w autobusie

Posted in Ludzie at 19:34 autor agnieska

Głośniki: “Uwaga na kieszonkowców”

Starszy pan do kobiety obok:

-Uwaga na kieszonkowców… Takich to od razu zamknąć. Wie pani, kiedyś widziałem jak złodziej wyciągnął portfel kobiecie z torby. To ja go za pazuchę i zaprowadziłem na milicję. A tam? Mnie zaczęli legitymować. Dobre sobie… odwróciłem się więc na pięcie i poszedłem.
Bo takich to najlepiej wywieźć gdzieś.. do kopalni albo na Sybir, aby nie mogli wrócić.. albo na Saharę… dać kubeł zimnej wody i niech próbuje przeżyć, do tego najwyżej kawał chleba.

Albo podchodzi do mnie taki jeden i prosi o pieniądze na jedzenie. Więc ja mu mówię: jeśli pan głodny to pójdę z panem i kupię panu kawał chleba. A ten na to: a odwal się pan z tym chlebem!

Liczba komentarzy: 2 »

  1. Marisska said,

    listopad 29, 2007 at 00:45

    hehehe :D dobre :D taki nasz kraj.. i złodziej sie trafi ;) i oczusta żebrak ;) przynajmniej takie chodzą pogłoski, tyle że w ‘realu’dzieje sie tak naprawdę:/
    >A teraz pewna historia ,która mnie sie przytrafiła. :)
    Siedzę w poczekalni na dworcu PKP(nie sama ;) ) i podchodzi pan ok.50tki ,obdarty, pijana trochę gęba ;) i zaczyna prosić o grosz. To dajemy mu złotówkę..Opowiada o spalonym domu, o córce w Anglii itp.aż w końcu odchodzi do innych ludzi.. ;)
    Nagle trzask,drzwi sie otwierają i wpadają dwie młode dziewczyny. Wszyscy zdziwieni co się dzieje. Jedna palcem wskazując na ‘ledwo poznango’ żebraka,krzyczy: “To pan! pan mi ukradł parasolke!! Stałam przy kasie, pan za mną,odwróciłam sie i już jej nie było.Widziałam!”
    “Oddaj mi ją pan” .. Na co żebrak zdziwonym trochę,niewzruszonym wzrokiem patrzy sie na nią , to wpatruje w nas i mówi(wyraźnie przy tym zaznaczająć każde słowo)..: “Ja nic nie ukradłem!Ja NIE ukradłem.”
    po chwili sięga pod kurtę i wyciąga małą fioletową parasolczkę..
    “Ja nie ukradłem. Leżała obok. więc wziąłem”… ;) eheh. hmm…
    PS: cóż.. ale oddał. ;) :P
    pzdr Mischka :)

  2. agnieska said,

    listopad 30, 2007 at 15:58

    Hehe, najlepszy moment: ale ja nie ukradłem. Leżała obok, więc wziąłem..” :D Tym sposobem kazdy złodziej uzyska rozgrzeszenie. Nie ma złodziejów na świecie! ;)

Leave a Comment