09.26.07

Utwór

Posted in inne at 00:34 autor agnieska

Znowu cały dzień zawzięcie pisałam w/na/pod pięciolinią. Trzeba to powtórzyć…, bo nie rozpisane do końca, ale mniej więcej (więcej niż mniej) jestem zadowolona z efektu końcowego! Dobry sposób na ćwiczenie pamięci, słuchu, wyczucia harmonii, poczucia rytmu, matemtyki oraz wyobraźni. Jedyną malutką wadą tego typu rozrywek jest zmęczenie oczu i kręgosłupa. Strzeżcie się monitorów! :)

Idę spać, znowu mam dwa bardzo ważne postanowienia. Internet będzie odpowiednim miejscem na publikację tych myśli (mam nadzieję, że poskutkuję uzewnętrznianie się ;) ). A więc: koniec z cukrem, solą, pieprzem, ostrą papryką, chrzanem, keczupem i innymi przyprawami tego typu, BEZWZGLĘDNY koniec z tym obrzydliwymi monitorami, ekranami wszelkiego rodzaju (no, może laptopik choć one hour dziennie) !!! Aha, żegnam Ty moja ukochana czekolado, będę tęsknić. I tym optymistycznym akcentem zakończę wspaniały wpis będący wstępem do nowego życia.

Liczba komentarzy: 4 »

  1. Marisska said,

    wrzesień 26, 2007 at 10:10

    heheh :D własnie słyszę jak wstałaś Mischko :] nowy dzień juz sie zaczął..ciekawe ile wytrzymasz przy tym nowym (nowym?hmm..) postanowieniu ;) nie chce być złośliwa-przepraszam jeśli to tak odebrałaś..ale ‘my’ wiemy o co chodzi . ;) :)
    Myślę jednak,że nawet gdy bywa ciężko z tymi naszymi postanowieniami..dobrze jest sie czasem napędzić, dodać sobie wiary, sprawdzić psychiczną wytrzymałość..nawet jeśli to trwa tylko pare dni albo jeden ;) :) Powodzenia Ci życzę! :))ajm wit ju.

    Aa co do tajemniczego utworu,który rozpisywałaś wczoraj caaały dzień(kłaniam sie nisko ;) /gdy ja błądziłam ścieżkami naszego uroczego miasta ;) ekhem-utwór jest świetny, naprawde trudny do ’skopiowania’ i już sie nie doczekam gdy będziemy go wykonywać ‘life’ :)

  2. agnieska said,

    wrzesień 26, 2007 at 11:05

    Właśnie mam swoje ‘five minutes’. Odjąć od 60, pozostaje 55… Czas leci, zmiana taktyki jest często potrzebna. Biorę więc Zbrodnię i karę i czytam, a TV z bólem serca ze względu na O.C ominęłam! A tak poza tym, myślałam że ‘bardziej’ wierzysz ze mnie ;)
    Pozdrawiam

  3. Marisska said,

    wrzesień 26, 2007 at 12:55

    ojj..tak może faktycznie byłam ciut złośliwa ;) hieh..ale powiem Ci,że dzięki twoim nowym postanowieniom odnośnie TV(z wyjatkiem O.C!!-własnie obejrzałysmy 2/3odcinki pod rząd :D ),odnośnie komputera..mhm.. teraz mam go więcej dla siebie :) i w końcu ktoś bardziej intensywnie wczuje sie w doprowadzanie domu do niejakiego porządku..tzn.zmywanie naczyń..itp..itd..bo.. skoro nie ma już starych nałogów: TV i piptopik :D to ma sie czas na inne rzeczy odwracające uwagę od niedobrych uzależnień :D ;) -własnie sie wypowiedziała maniaczka komp-TiVa :/eh pozdrawiam również :D ;)

  4. agnieska said,

    wrzesień 26, 2007 at 15:17

    Ja nie pisałam o żadnej złośliwości. Znamy się przecież nie od dziś ;) Mam właśnie kolejne pięć minut i się trzymam! A ponieważ niebawem wychodzę to nie będzie mozliwości pstrykania, klikania czy jak tam zwał. A o sprzątaniu to wypraszam sobie ;) Mus to mus, jak na razie spróbuję to coś co trzy tygodnie temu wyniosłam wnieść z powrotem do mojego ‘królestwa’.

Leave a Comment