09.23.07
przeznaczenie czy zbieg okoliczności?
Nie wiem w co wierzę. W siebie wierzę!
Spaß bei Seite. Prawda jest jednak oczywista, najpierw wierzymy w siebie a potem w “resztę”.Jakie wszystko jest łatwe gdy chcemy. Jakie wszystko jest piękne gdy potrafimy dostrzec. Jakie wszystko jest oczywiste gdy zrozumiemy.
Pozdrawiam Was. Pozdrawiam gugułę i resztę. Paniii, musimy to powtórzyć. Nie zapomnę Nigdy ! dwóch historii które zaraz opowiem i dedykuję paniii
Pierwsza historia: Rozmawiają dwie panie na temat charakteru ich twórczości “muzyczno-wokalnej”. Idą spacerkiem, jedna z nich mówi by zmienić nieco/ urozmaicić sakralne pieśni melodiami współczesnymi, gdy mijana rozśpiewana gromada chłopców (właściwie jeden z nich) mówi:
-Szczęść Boże dziewczyny!
Powiedzcie mi, skąd wiedział o czym mówimy? Realistycznie mogłabym to wytłumaczyć naszymi strojami, które w niczym nie przypominały współczesne młode panie. Zainteresowani wiedzą o czym piszę, o jakich strojach… Dla wytłumaczenia. Współczesne młode panie ubierają się nadzwyczaj pospolicie, wszystkie tak samo, często bez gustu lub w myśl zasady “im więcej tym lepiej”. Drogie panie, gdzie ten szyk?
Druga historia. Do herbaciarni wszedł Częstochowianin. Dobrze, i co z tego? Bo to był mój częstochowski Tom Cruise. Świat jest maleńki. A widziałam go pierwszy raz ok. dwóch lat temu. W alejach na światłach. Uśmiech identyczny z oryginałem. Tego samego dnia odwiedziłam Katowice. Na dworcu w Katowicach Tom Cruise.
Dzisiaj siedzimy i rozmawiamy. Nagle Tom ze znajomymi wchodzą do lokalu i siadają koło mnie. Może dziwne, ale pamiętałam go. Zresztą rzadko zdarza mi się jakąś twarz zapamiętać spośród ok. 300 tys. na tak długo. Kłania się w każdym razie pamięć wzrokowa. Po dwóch godzinach, pierwszej historii, wsiadamy do autobusu 11. Odwracam się, mój komentarz:
-Nie uwierzysz kto siedzi w autobusie!
-Przeznaczenie![]()
Chwilę przedtem rozmawiałyśmy o Tom’ie.
Dobranoc.
P.s.: szkoda, że na świecie współczesnym jest tak mało dżentelmenów. Tęsknimy z P. Basią za dawnymi czasami, gdzie panowie ustępowali miejsca, dotrzymywali słowa, odnosili sie z wielkim szacunkiem do dam.
P.p.s.: pozdrawiam wszystkich dżentelmenów których znam. Tak się zdarzyło, że miałam szczęście paru poznać.
pani Basia said,
wrzesień 30, 2007 at 15:17
Fajnie było.
agnieska said,
wrzesień 30, 2007 at 23:10
A owszem! Żegnam