08.18.07
malinowo
Malinowa bluzeczka, malinowe buciki i malinowy napój.
Takie powinno być życie…słodkie jak malina.
Kropla cierpkości byśmy potrafili rozróżniać.
Wspaniałość prawie idealnego podziału,
Każdy rozdział ma swoje osobliwe znaczenie.
Soczystość każdej chwili
Lubię maliny……żeby czuć wiosnę latem, jesień zimą
…żeby rozkoszować się ciszą nieskończoności
…móc kochać, nim deszcze miną
…trwać w morzu pełnym możliwości
Tylko trwać…
Helena said,
sierpień 18, 2007 at 16:53
Śliczne. I Prawdziwe.
“…trwać w morzu pełnym możliwości”
Na części pierwsze nie rozkładam, żeby nie burzyć, wypracowań interpretacyjnych nie piszę, bo nie ma po co.
Naprawdę ładne. :*
Pozdrawiam
gosia1k said,
sierpień 18, 2007 at 20:41
Pozdrawiam, Agnieska!!
Wybywam na dwa tygodnie… paaa
agnieska said,
sierpień 18, 2007 at 21:34
@Helena
Z tym podziałem to miałam na myśli, że życie składa się z wielu części i każda z tych części ma jakieś szczególne znaczenie… Hm, chyba jednak rozkładam i za dużo analizuję, ale na maturze nigdy bym nie wzięła tematu z analizą i interpretacją wiersza i nie wzięłam
“żeby nie burzyć”- coś w tym jest. Dziękuję za powód do rozmyślań
@gosia1k
Bye!
P.s.:wiem że mogę na Ciebie liczyć