08.04.07
:)
Przerwa trwa… właściwie to rehabilituję się na swój sposób.
…and in this crazy life and through these crazy times…
- czytam-póki któraś część ciała nie drętwieje, a nawet gdy nie ma czucia to dopóki, dopóty wytrzymam ten dziwny stan rzeczy, ciała,
- śpię-kiedy mogę, tj. gdy nie mam już sił stać, siedzieć, gdy mi się po prostu spać chce, w dzień i czasem noc-teraz w nocy wstaję zazwyczaj ok. 3.00, czytam godzinkę i dalej śpię (odpoczynek przed snem? dziwne, ale wstaję mimo własnej woli), czyżbym zamieniała się w stworzenie nocy.. wampiry itd.?
- jem-stanowczo za dużo słodyczy!!!
i inne rzeczy robię co pozostanie moją tajemnicą
Kto dużo mówi ten mało robi.
*
Tymczasem w przyszłym tygodniu prawdopodobnie jadę znowu (tym razem z całą rodziną) do:

Helena said,
sierpień 4, 2007 at 21:42
Czyżby to było to zdjęcie o którym mi mówiłaś?
Rzeczywiście ładne :
Jak ja kocham to miasto…
…You’re every line, you’re every word, you’re everything…
Pozdrawiam
agnieska said,
sierpień 5, 2007 at 10:35
Tak, to zdjęcie