06.01.07
bilans
Jak to mówią raz na wozie, raz pod wozem… I wszystko byłoby wspaniale, nawet pod tym wozem może być ciekawie, inaczej, nowe doświadczenia.. Bo przecież jakiś bilans musi być. Jednak czemu czasem jest to bardzo trudne i takie niespodziewane? Czemu przychodzi tak nagle, i nie wiesz co robić? Czemu potrafi tak wpłynąć na nas że nie mamy ochoty na nic?
***
ZIELONO MAM W GŁOWIE
Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.
Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.
***
Wiersz Kazimierza Wierzyńskiego który ciągle zaprząta moje myśli