06.01.07

bilans

Posted in Melancholia at 15:30 autor agnieska

Jak to mówią raz na wozie, raz pod wozem… I wszystko byłoby wspaniale, nawet pod tym wozem może być ciekawie, inaczej, nowe doświadczenia.. Bo przecież jakiś bilans musi być. Jednak czemu czasem jest to bardzo trudne i takie niespodziewane? Czemu przychodzi tak nagle, i nie wiesz co robić? Czemu potrafi tak wpłynąć na nas że nie mamy ochoty na nic?

***

ZIELONO MAM W GŁOWIE

Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.

Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.
***

Wiersz Kazimierza Wierzyńskiego który ciągle zaprząta moje myśli :)

Project-Id-Version: WordPress 2.0 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2006-05-02 16:46+0100 Last-Translator: Language-Team: Polish MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=utf-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND Project-Id-Version: WordPress 2.0 Report-Msgid-Bugs-To: POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600 PO-Revision-Date: 2006-05-02 16:46+0100 Last-Translator: Language-Team: Polish MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=utf-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Poedit-Language: Polish X-Poedit-Country: POLAND Next entries »