06.07.07

“DziÅ› byÅ‚ dobry dzieÅ„, mogÄ™ iść spać…”

Posted in Wycieczki at 19:19 autor agnieska

Żaden inny tytuł nie przychodzi mi na myśl/do głowy?/ .

Aha, zmieniłam szatę graficzną. Narazie jest w porządku, ale zmieniłabym w niej parę drobiazgów.

DziÅ› byÅ‚ udany dzieÅ„,,,rzeczywiÅ›cie. Ale jak to mówiÄ… po kolei…

Najpierw pojechaÅ‚am z siostrÄ… do Olsztyna. Ciekawa byÅ‚a podróż sama w sobie. Nie wiem czy siÄ™ starzejÄ™, czy “mÅ‚odziejÄ™” czy może to siostra siÄ™ starzeje…nie wiem i nie bÄ™dÄ™ wiedzieć, ale nie rozumiemy siÄ™ czasem w ogóle. Tj. częściej ja jej, bo uważam że ona jest dziwna, ale może ma racjÄ™, że ja dziwnie siÄ™ zachowujÄ™ i dlatego ona mnie nie rozumie…

Będę jednak trzymała się następującej wersji: jestem normalna na swój sposób ;) i taka zostanę. Zresztą wiem od wielu osób, że jestem fajna jaka jestem (cóż za skromność ;) -czasem trzeba, nie mniej to fakty). Moja siostra widocznie ma inny charakter i dlatego czasem jest nie tak jak powinno. Wracając do autobusu.

GorÄ…co, duszno… WiÄ™c nudno mi siÄ™ zrobiÅ‚o w pewnym momencie. (nie, nie jestem osobÄ… z typu nerwowych, jako dziecko byÅ‚am zawsze spokojna, nieÅ›miaÅ‚a, nie lubiÅ‚am obcych, goÅ›ci) Jednak tak czasem wygÅ‚upiam siÄ™ a siostra daÅ‚a mi pomysÅ‚ na rozmowÄ™. Kichnęła.

S: A ciiii, a ciiii…

A: Czemu tak dziwnie kichasz?

S: (wzrok pełen nienawiści)

A: No czemu tak dziwnie kichasz? Przecież nigdy tak nie kichaÅ‚aÅ›? A ciii? A ciii? A gdzie to szczere kichanie? (wiem, to byÅ‚a maÅ‚a zaczepka i przyznajÄ™ siÄ™ do tego, ale nie miaÅ‚am zÅ‚ych zamiarów co później byÅ‚o tak odebrane̷ ;)

S: Kicham normalnie. Zawsze tak kichałam. A w ogóle jak mam kichać przy ludziach? Przecież nie kichnę na cały głos.

A: …… Nie kichaÅ‚aÅ› tak nigdy…. Nie znam CiÄ™ od tej strony (byÅ‚am nadzwyczajnie zdumiona jej kichnÄ™ciem, jak maÅ‚e dziecko, które zwraca na wszystko uwagÄ™->aha, krąży mi pewien pomysÅ‚ z pewnym postem,ale to później bo mam deal z siostrÄ… i jej oddajÄ™ nie dÅ‚ugo sprzÄ™t)tym: jak mam kichać przy ludziach” przyznaÅ‚a siÄ™ że kiedyÅ› kichaÅ‚a inaczej ;)

S:.tak, nie znasz mnie…W ogóle to zostaw mnie w spokoju, caÅ‚y czas mnie zaczepiasz…(oburzenie, niechęć)

Spojrzałyśmy każda w swoje okno i zakończyła się ta rozmowa. Byłam tylko ZDZIWIONA a moje zdziwienie zostało odebrane jako coś niedobrego. trudno.

***

Za chwilÄ™ wszystko byÅ‚o ok, bo obie zauważyÅ‚yÅ›my przystojnego “pana” :D hmm, z profilu podobny do przystojniaka hollywoodzkiego, Brad’a czy kogoÅ› takiego. Patrzymy na dÅ‚oÅ„-pierÅ›cionek zarÄ™czynowy…jaka szkoda…choć-to że zarÄ™czony to nie znaczy że uwiÄ™ziony ;) lekki żart. PorozmawiaÅ‚yÅ›my troszkÄ™ o nim, o jego figurze…stwierdziÅ‚yÅ›my, że jakiÅ› sport uprawia, i że ma 27 lat, ani wiÄ™cej ani mniej. Ach, cóż za precyzja! Sama siÄ™ dziwiÄ™ że takie bystre jesteÅ›my ;) MówiÅ‚am że miaÅ‚ niebieskie oczy?

Sylwia tak do mnie:

-a skąd wiesz że miał niebieskie oczy? przez okulary widziałaś?

(miałam różowe okulary na sobie)

-nie, przecież zdjęłam żeby go lepiej widzieÄ :D

Taki maÅ‚y przerywnik…ten wpis bÄ™dzie dÅ‚uuugi.

Co do przystojniaka. MówiÅ‚am, że obserwowaÅ‚ nas? a może nam siÄ™ wydawaÅ‚o, bo też czÄ™sto spoglÄ…daÅ‚yÅ›my w jego stronÄ™ ;) I nagle numer jak nie wiem co… telefon dzwoni (jego) a dzwonek: wstÄ™p do Rubikowej piosenki-Połóż mnie na swym ramieniu…itd. Nie wiem czy to poprawny tytuÅ‚. StwierdziÅ‚am:

- Pewnie narzeczona dzwoni ;)

***

Jedziemy i nagle KusiÄ™ta. Jak to teraz bywa każdy przystanek jest zapowiadany przez miÅ‚y gÅ‚os kobiecy. I tym razem: “KusiÄ™ta jeden”. MyÅ›lÄ™ sobie dziwna nazwa.. “nastÄ™pny przystanek KusiÄ™ta dwa”. No nie, ciekawe nazwy, ale chyba już koniec. “KusiÄ™ta trzy”…i dalej aż do oÅ›miu czy dziewiÄ™ciu. StwierdziÅ‚am że ten kto nazywaÅ‚ te przystanki źle pomyÅ›laÅ‚, bo jeÅ›li ktoÅ› kto pierwszy raz jedzie to skÄ…d bÄ™dzie wiedziaÅ‚ gdzie wysiąść? W miÄ™dzy czasie ciekawa dyskusja z siostrÄ… siÄ™ rozwinęła (podobna do kichania ale już bardziej Å›mieszna) i nie zgadzaÅ‚ayÅ›my siÄ™ w tej kwestii. Ja twierdziÅ‚am, że powinni nazwać np. wedÅ‚ug numerów domów które akurat przy danym przystanku siÄ™ znajdujÄ…, a ona upieraÅ‚a siÄ™ że tak jak jest jest dobrze. Eh. A potem widziaÅ‚am pÅ‚ot z takimi biaÅ‚ymi kwiatkami. Ciekawy pomysÅ‚, jednak kiczowaty i powiedziaÅ‚am, że choćby nawzwać przystanek “biaÅ‚e kwiatki”. Siostra:

- a co jeśli wymienią bramę?

- to ludziom te białe kwiatki będę kojarzyć się ze stokrotkami które rosną w trawie :)

- a jeśli nadejdzie zima?

- to z płatkami śniegu :)

( bezsensowna rozmowa… wÅ‚aÅ›nie przejechaÅ‚a pani na rowerze, zbiegiem okolicznoÅ›ci miaÅ‚a ganatowÄ… bluzkÄ™ w biaÅ‚e kwiatki. No nie, myÅ›lÄ™ sobie, życie mi podpowiada, plata figle :) )

Ja dalej:

- albo nazwać przystanek: kobieta na rowerze… lub kobieta w bluzce z biaÅ‚ymi kwiatkami albo po prostu rower.

Zaczęłyśmy się śmiać, autobus ruszył.

->trzeba mieć fantazję by tak rozmawiać.Normalnie surrealistyczna rozmowa ;)

***

OpalaÅ‚yÅ›my siÄ™ trzy godziny. Dwie godziny brzuch i reszta a godzinkÄ™ plecy. Te godziny sÄ… ważne, bo teraz jestem ”spalona” ale to szczegół…. WracajÄ…c do tamtej chwili…

Siedzimy na trawie…rozmawiamy, opalamy siÄ™, wiatr, widok na Sokole góry. Choć stwierdziÅ‚am, że to moje mniejsze Tatry i marzÄ™…

CzuÅ‚am siÄ™ jak w niebie, jak w raju….

peÅ‚nia szczęścia…

Niczego nie potrzebujesz wiÄ™cej…

Tylko trwasz…

trwaÅ‚am….

***

Piękne chwile przerywali obcy którzy namiętnie spacerowali, ale były też atrakcje. Niektórzy panowie latali, lub próbowali latać. Inne śmieszne: słyszałyśmy co mówią, jeden-ten latający mowi tak:

-bo ja śpię w samych majtkach. :D

Chyba nie chciał abyśmy to usłyszały ;) tzn. ja, bo dziewczynki nie słyszały, dziwne.

Inna sytuacja: idzie para,a pan:

- Jakieś golasy tu leżą.

Przepraszam bardzo ale gołe nie byłyśmy, zresztą użył obrażającego słowa. Hm. Byłyśmy w bikini, bez góry co prawda bo na brzuchu gdy się leży to nie chce się mieć paska na plecach,prawda płcio żeńska? :D

***

Do Ritki poszłyśmy na obiad, spotkałam Piotrka, jakiś dziwny. Zaczepiałam go, ale się nie dał. Tzn. śmiał się :) ale chyba niechcący byłam za miła? Hm, ma dziewczynę, ale nie musi się zachowywać jak zakonnik. Akurat uczył się niemieckiego-zbieg okoliczności. (uczył się niemieckich nazw żuchwy i wszystkiego z nią związane. Zapytałam go więc po niemiecku szybko by nie zrozumiał czy ma wyjmowane zęby. A on zrozumiał! Wow :)

ZresztÄ…, Å›miaÅ‚ siÄ™… i to siÄ™ liczy. LubiÄ™ doprowadzać ludzi do Å›miechu-zwÅ‚aszcza tych którzy udajÄ… tych najbardziej opanowanych-tym wiÄ™kszy sukces. To jest taaakie miÅ‚e. P.s.: lubiÄ™ olsztyÅ„skich chÅ‚opaków doprowadzać do Å‚ez. Mam do nich taki jakby to nazwać sentyment. W przeszÅ‚oÅ›ci mnóstwo wspólnych impez, a teraz? Nadrobić to trzeba :) WidziaÅ‚am później też Dawida. Nic siÄ™ nie zmieniÅ‚. Przystojniak z niego jak zwykle. Opalony itd. Czemu go nie chciaÅ‚am? No czemu? Ah, tak, wiem czemu :) “Bawi siÄ™” fajerwerkami, nie mam nerwów do pirotechników. Ale postanowione-odwiedzÄ™ go w C4. Może w koÅ„cu puÅ›ci dobrÄ…* muzÄ™.                    *mniej dance, techno, wiÄ™cej latino.

***

Po obiedzie ruszyłyśmy do drzwi a mama Ritki:

- ale z Was chudzinki.

( bez przesady, aż tak siÄ™ nie zmieniÅ‚am od 18stki Ritki, hm, zresztÄ… prawie w ogóle nie zareagowaÅ‚am na to, czyżby pani S. zapomniaÅ‚a jak skomentowaÅ‚a mojÄ… figurÄ™ dwa lata temu?”trochÄ™ ciaÅ‚ka masz”. Nie zapomnÄ™ jej tego nigdy!)

***

Siedzę przed lustrem, oglądam spaloną twarz, nogi w 1/4 opalone. I patrzę na włosy. Widzę pojedyńcze włosy zupełnie rozjaśnione, do jasnego bląd. Kiedyś komuś powiedziałam w żartach że mam siwe włosy- o dziwo reakcja była taka: w różnym wieku ludzie siwieją.

Co za obraza! Ja nie mam zamiaru siwieć jeszcze przez długie lata i jestem przekonana że tak nie będzie bo mam to w genach :D

***

Sylwia napisała smsa przed chwilą:

- Nie przestrasz siÄ™. Mam na sobie maskÄ™ :D

A jak mnie ostatnio nazywa? Piżamka. Do będzie moja nowa ksywka, nick itp. A czemu taki pomysł? Do tego musicie już sami dojść :)

***

Czy jestem wredna? Czasem na pewno, ale tylko dlatego że tracę cierpliwość(żle->nie lubię owijania w bawełnę). Oto przyklad rozmowy gg:

Ewelina: hej aga cio tam slychac w tak piekny dzien??? (sztuczne zagadywanie)
Agnieska: :) siedzę własnie i czekam na cierpieni ;) opalalam sie i przesadziłam
a co u Ciebie?
Ewelina: no ja tez sie poopalala ;) chyba wieczorem bede cierpiec,a moze ni ;)
Ewelina: wiesz cos o egzaminie z kucharskiego? (o, dopiero teraz napisała co chciała napisać, a tamto to taki niby bezinteresowny wstęp)
Agnieska: nie a Ty?
Ewelina: czy sa wyniki
Ewelina: no tez nic.mamy dluuuuuuuuugi weekend
Ewelina: bo dopiero we wt idziemy co nie?
Agnieska: nie wiem,a Ty wiesz :)
Ewelina: nie wiem tez
Ewelina: we wtorek do szkoly idziemy? (przecież już raz pytała,eh.:))
Agnieska: nie wie :)
Ewelina: ;)
Ewelina: i co tam jeszcze slychac???? (sztuczne zagadywanie)
Agnieska: ah nic sepecjaplengo…odpoczywam….nuda…itp :D
Ewelina: hehe, u mnie tak sam ;)

Może się czepiam za bardzo, może jestem nadpobudliwa, ale zrozumcie mnie, jeśli ktoś ze znajomych pisze tylko do mnie jak do informacji miejskiej,szkolnej czy jakiejkolwiek to mnie to już męczy. Ani nie jestem starostą, ani jakimś infromatorem któremu płacą. Co innego oczywiście gdy ktoś mówi od razu: przepraszam, ale nie wiem i chciałabym się dowiedzieć czy Ty ewentualnie wiesz.. A tu najpiew niby inteligentna zaczepka a potem pytania na które oczekują że wiem (teoretycznie wiem prawie zawsze :D aż tak się nie mylą) jednak denerwuje mnie coś takiego. Nie lubię sztuczności, fałszu, kłamstwa i czasem owijania w bawełnę.

***

Dziekuję za cierpliwość. Powinnam zacząć książkę pisać. Dużo szczegółów.Ah, baaaaaardzo długi ten wpis. Jakoś dziś taką potrzebę miałam. a teraz koniec.

Dobranoc :) życzy Piżamka

Leave a Comment