06.06.07

Pani L.

Posted in Uczelnia itp. :) at 15:14 autor agnieska

Kolejny raz pani dr (ta która tłumaczyła reakcję na przykładzie relacji damsko-męskich) mnie rozbawiła :)

Ale najpierw inna historyjka która mimo woli mi się przypomniała. Pisaliśmy miesiąc temu kolokwium. Oczywiście ściągi krążyły i pech chciał, że jednego “pana” pani L. przyłapała na ściaganiu czy szukania pomocy u kolegi.

Taka była reakcja pani L. na to zjawisko:

- Czy chce pan aby mnie za pobicie zamknęli do więzienia?!? ;)

Wszyscy w śmiech, nie mniej gdy zastanowić się tak bardziej to raczej nie jest mi do śmiechu. Prowadzący i przemoc? :)  Biedni studenci…

***

Dzisiaj postanowiłam poprawić się z jednego przedmiotu,tj. systemy ochrony środowiska.Przedmiot przyjemny (właściwie powtórka tego co “wałkujemy” od trzech lat), prowadząca przyjemna i zabawna-pani L. Otóż prowadząca właśnie wymyśliła, że jeśli ktoś ma 4+ i 5 to musi poprawić to pierwsze na 5  by mieć szansę na pięć. Mimo, żę myślę,że to lekka przesada to oczywiście nie odpuściłam tej szansy uzyskania 5. Jeśli jest taka możliwość, to czemu nie? Poszłam na Brzeźnicką i spotkałyśmy tą panią. Taka rozmowa odbyła się mniej więcej:

P.L.: Panie chcą się poprawiać, tak?

Tysia:tak, z wykładów

Ja: z ćwiczeń, pierwsze kolokwium, z 4+ na 5.

Tysia: ? ;) (zdziwiona, że tak w ogóle można) :D

Pięć minut przerwy, wyszła z pokoju i dalej:

P.L.: dobrze, pani z wykladów, a pani z kolokwium, tak?

Ja: tak, z pierwszego. Pani mowiła, że ustnie można odpowiadać.

P.L.: (zauważyłam, że coś jakoś ją denerwowało, nie miała głowy, ochoty czy czasu…coś z tego) Tak, a jaką ocenę ma pani z wykładów?

Ja: Zaliczone :D Zdałam za pierwszym razem.

P.L.: Aha…Czyli tylko na zaliczenie… (myśli, myśli i nagle pyta) A ma pani indeks?

Ja: Tak (szczęśliwa że taka “ułożona” studentka ze mnie ;)

P.L.: … to nie dobrze (cyniczny uśmieszek) i wróciła się do pokoju po listę…..

Tym zdaniem i zachowaniem mnie rozśmieszyła :) Oczywiście myślała, że znajdzie na mnie haka, choćby najmniejszego, ale nie ze mną te numery :) Dosłownie swoim zachowaniem ostentacyjnie dawała znać, że jej się nie chce mnie pytać… I ten uśmiech cyniczny gdy musiała się wrócić po listę ocen. Lubię ją. Taka szczera :) Znalazła na mnie haka gdy mnie spytała, ale wybrnęłam i dostałam to 5… z malutką łaską ;)

Liczba komentarzy: 2 »

  1. gosia1k said,

    czerwiec 6, 2007 at 22:44

    No szczerze mówiąc, to myślałam, że historia zakończy się np tak: “No i wzieła ode mnie ten indeks i wpisała 5, bo nie chciało jej się mnie pytać”… ehh… zawiodłam sie ;-)

  2. agnieska said,

    czerwiec 7, 2007 at 08:01

    No wiesz co ! Nie odzywam się ;)

Leave a Comment