06.06.07
Pani L.
Kolejny raz pani dr (ta która tłumaczyła reakcję na przykładzie relacji damsko-męskich) mnie rozbawiła
Ale najpierw inna historyjka która mimo woli mi się przypomniała. Pisaliśmy miesiąc temu kolokwium. Oczywiście ściągi krążyły i pech chciał, że jednego “pana” pani L. przyłapała na ściaganiu czy szukania pomocy u kolegi.
Taka była reakcja pani L. na to zjawisko:
- Czy chce pan aby mnie za pobicie zamknęli do więzienia?!?
Wszyscy w śmiech, nie mniej gdy zastanowić się tak bardziej to raczej nie jest mi do śmiechu. Prowadzący i przemoc? :) Biedni studenci…
***
Dzisiaj postanowiłam poprawić się z jednego przedmiotu,tj. systemy ochrony środowiska.Przedmiot przyjemny (właściwie powtórka tego co “wałkujemy” od trzech lat), prowadząca przyjemna i zabawna-pani L. Otóż prowadząca właśnie wymyśliła, że jeśli ktoś ma 4+ i 5 to musi poprawić to pierwsze na 5 by mieć szansę na pięć. Mimo, żę myślę,że to lekka przesada to oczywiście nie odpuściłam tej szansy uzyskania 5. Jeśli jest taka możliwość, to czemu nie? Poszłam na Brzeźnicką i spotkałyśmy tą panią. Taka rozmowa odbyła się mniej więcej:
P.L.: Panie chcą się poprawiać, tak?
Tysia:tak, z wykładów
Ja: z ćwiczeń, pierwsze kolokwium, z 4+ na 5.
Tysia: ?
(zdziwiona, że tak w ogóle można)
Pięć minut przerwy, wyszła z pokoju i dalej:
P.L.: dobrze, pani z wykladów, a pani z kolokwium, tak?
Ja: tak, z pierwszego. Pani mowiła, że ustnie można odpowiadać.
P.L.: (zauważyłam, że coś jakoś ją denerwowało, nie miała głowy, ochoty czy czasu…coś z tego) Tak, a jaką ocenę ma pani z wykładów?
Ja: Zaliczone
Zdałam za pierwszym razem.
P.L.: Aha…Czyli tylko na zaliczenie… (myśli, myśli i nagle pyta) A ma pani indeks?
Ja: Tak (szczęśliwa że taka “ułożona” studentka ze mnie
P.L.: … to nie dobrze (cyniczny uśmieszek) i wróciła się do pokoju po listę…..
Tym zdaniem i zachowaniem mnie rozśmieszyła
Oczywiście myślała, że znajdzie na mnie haka, choćby najmniejszego, ale nie ze mną te numery
Dosłownie swoim zachowaniem ostentacyjnie dawała znać, że jej się nie chce mnie pytać… I ten uśmiech cyniczny gdy musiała się wrócić po listę ocen. Lubię ją. Taka szczera
Znalazła na mnie haka gdy mnie spytała, ale wybrnęłam i dostałam to 5… z malutką łaską
gosia1k said,
czerwiec 6, 2007 at 22:44
No szczerze mówiąc, to myślałam, że historia zakończy się np tak: “No i wzieła ode mnie ten indeks i wpisała 5, bo nie chciało jej się mnie pytać”… ehh… zawiodłam sie
agnieska said,
czerwiec 7, 2007 at 08:01
No wiesz co ! Nie odzywam się