05.13.07
Rozmowy rodzinne ;) c.d.
Dziś rano tradycyjnie włączyłam komputer by odpocząć od nauki (tak,tak, w niedzielę!) i zobaczyć czy ogólnie coś się zmieniło (od wczoraj wieczorem;)) . Wzięłam laptop do Sylwinki. Jak skończyłam wzięłam go w obie ręce i chciałam w ten sposób, z rąk do rąk, podać siostrze.
Ona na to : Co robisz?
A: Weź, ciężki.
Ona: Czemu nie położysz na biurku?…. tak nie można! (usłyszałam wielkie oburzenie między wierszami i nie tylko). To jest…….. (chwila przerwy, jakby miała powiedzieć-to żyje;)) ….sprzęt! To nie jest szklanka!
A:
Ona: No wiesz o co mi chodzi!?
To jest ważne. To jest WSZYSTKO.
A:
.
i wyszłam.
Wniosek: nasz laptop to coś wielkiego, niezastąpionego
ludwikc said,
maj 13, 2007 at 22:23
nie tylko wasz ;p