05.12.07

Rozmowy rodzinne ;)

Posted in Dom at 11:58 autor agnieska

Z cyklu śmiesznych, dziwnych, bezsensownych rozmów:

1. Rok temu, dokładnie na początku marca.

Rozmawiamy z mamą o zawodzie nauczyciela z wf-u.
M: …no tak, nauczyciel nic nie robi, ale za to jest odpowiedzialny za uczniów…
Ja na to: Odpowiedzialny?!? a jak koleżanka rzuci mi piłką do kosza w głowę, to myślisz że pani przyjdzie za tydzień wymasować mi tą głowę??

2. Tego samego dnia Sylwia doszła do ciekawego wniosku (odnośnie mijania się w ciągu “pracowitego” dnia):

- Zauważyłaś, że jak przychodzę Ty wychodzisz, a jak wracam to Cię nie ma?

3. Jak to zywkle bywa czasem się nudzimy(ja z siostrą)… Zdarza to się coraz częściej ;) I tak dla rozrywki gdy nie chce nam się minąć ścianę i przejść przez drzwi z powodu m.in. lenistwa(tak to jest gdy jest nuda, od razu lenistwo się kłania przy okazji).To piszemy sobie smsy…Nie mówiąc już o tym, że donośny głos wystarczy by się porozumieć nawet przez ścianę…Hm, lubimy komplikacje :) A więc co do rozmów. Wynalazłyśmy rok temu coś nowego! Kartki pod drzwiami! i dla utrudnienia w innym języku…nie chodzi tylko o to, że np. niemiecki, ale w ogóle “inny”(m.in.chciałyśmy troszkę wysmiać akcent Polaków, co do czasownika gehen itp.). Oto on:

Sylwia: Hey! Wie gejt’s? Mir gej ts gut…

A: Ja, siii… ste mir gejt es ni so gut.

S: Was is los?

A: I waj ni… Ih bin trauri..

S: Has du lust glista cu essen? Ject?

A: He :) ja, waj du? I wude gen, ab i wai ni wi… I ab nen problem. Aba i wude ze geeeeen.. h, h!

S: Aba, wi habn ni mt wem… Wi musen vilajst auf die sztrase gejn und kuken..

A: Jaaa, kuken is gu!

***

P.s.: wszytskie błędy są celowe!

Leave a Comment