04.12.07

Czym jest muzyka?

Posted in Sztuka at 14:02 autor agnieska

Nie dawno moja bliska koleżanka ze studiów powiedziaÅ‚a: “Jak Tobie siÄ™ tak chce. Ja bym nie mogÅ‚a. ChylÄ™ czoÅ‚a…”

ChwilÄ™ wczeÅ›niej rozmawiaÅ‚yÅ›my na temat naszych dodatkowych zainteresowaÅ„. I ZajÄ…c dziwiÅ‚a siÄ™ że ja to “potrafiÄ™” pogodzić szkołę, chór, i przygotowania w parafii w zwiÄ…zku z WielkanocÄ…. Sama siÄ™ dziwiÄ™,  czasem brakuje mi czasu. Jednak ogólnie czÅ‚owiek siÄ™ spręża i już. Musi być to musi i tyle :D

Co mnie zastanowiÅ‚o bardziej? jej sÅ‚owa, że mnie by siÄ™ nie chciaÅ‚o. I od razu odpowiedziaÅ‚am jej, iż to nie ma nic wspólnego z “chceniem”. To jest muzyka,jeÅ›li ktoÅ› kocha muzykÄ™ to bÄ™dzie jej “wierny” już zawsze. Sama przyjemnoÅ›c sÅ‚uchać jej a co dopiero uczyÄ :)

Od niespełna pół roku poczułam naprawdę jak się czuje nasz pan dyrygent. Pierwszy raz gdy organizowałyśmy koncert kolęd z zespołem(4 z kolei, jednak najwięcej pracy w tym roku;;koncert kolęd u mnie w parafii) a drugi raz nie dawno.

Jak co roku przygotowywałyśmy oprawę muzyczną na mszę w Wielką Sobotę. Próby zaczęły się miesiąc wcześniej i Kasia wymyśliła by nauczyć się nowej pieśni. Oczywiście lubię wyzwania i przegralam sobie od niej kiepskie nagranie (w sensie fałszujący chór, żadnego artystycznego przesłania, cały czas głośno, dużo instrumentów itd.). I tak zamiast się uczyć, poświęciłam całą niedzielę na rozpracowanie tego utworu, tzn. rozbierając na czynniki pierwsze i rozpisując na dwa głosy żeńskie, i dwa głosy męskie. Po ok. 6godzinach udało się. Utwór przesłuchałam z tysiąc razy. Nie było łatwo. Najciszej wbrew pozorom śpiewały basy, alty też jakoś niemrawo. Sopran i tenor w porządku. Znudził mi się ten utwór, niemniej czułam satysfakcję. Zabawiłam się, sprawdziłam umiejętności i powstał i utwór-> na kartce. Zaznaczam jeszcze,że zwrotki dość ciekawe są zwłaszcza gdy basy mają 16-stki ze zmianą tonacji i prawie tego nie było słychać.

Skasowałam przed chwilą dalszą część przez przypadek. ;)

Otóż nastaÅ‚ czas prób. Ja prowadziÅ‚am głównie tÄ… pieśń. UczyÅ‚am melodii po kolei sopranów, altów, tenorów(jeden baryton Å›piewaÅ‚ tenorem), basów. DziwiÅ‚am siÄ™ przez caÅ‚y czas czemu ONI nie umiejÄ… siÄ™ nauczyć tak “Å‚atwych melodii”. Nie myÅ›laÅ‚am w danej chwili o tym, że sÅ‚uchaÅ‚am tego Bóg wie ile razy a partia tenorowa a zaraz potem basowa przypadÅ‚a mi szczególnie do gustu. Nie chcieli mi wierzyć (panowie, chÅ‚opcy) że byÅ‚am szczera mówiÄ…c iż majÄ… Å‚adnÄ…, ciekawÄ… melodiÄ™…

Åšpiewamy, Å›piewamy… i zaczęło wszystko jakoÅ› “wyglÄ…dać”. Nie wspominam o maÅ‚ych niedociÄ…gniÄ™ciach i prawie braku interpretacji, niemniej wszyscy to amatorzy (no prawie wszysc :D ), niektórzy pierwszy raz Å›piewali w dość maÅ‚ym skladzie i to a capella.

PamiÄ™tam tÄ… radość na ich twarzach gdy zaÅ›piewaliÅ›my wszyscy caÅ‚ość refren i zwrotki. Jednak nie ma tak dobrze … na zawsze :D W tym momencie szczęścia Agnieszka zrobiÅ‚a niespodziankÄ™:

- Teraz spróbujemy zwrotki w kwartetach.

Nie wszyscy chcieli się zgodzić. Musieli, he h :) Ja rządziłam, a poza tym miałam wizję by zwrotki były zaśpiewane lekko, w małym składzie, możliwie najmniejszym, tj. jedna osoba z każdego głosu. A więc A. powiedziała i tak było :) wyszło nieźle mimo tak małej ilości prób.

Jestem z Was dumna kochani !

Liczba komentarzy: 2 »

  1. gosia1k said,

    kwiecień 12, 2007 at 15:10

    “Czym jest muzyka?
    Nie wiem.
    Może po prostu niebem
    z nutami zamiast gwiazd…”

    Nie wiem, czyj to wiersz, ale bardzo mi sie podoba.
    A tak poza tym, to jest coś takiego - im wiecej masz zajęć, tym więcej masz czasu na wszystko. Bo wydaje się, że nie ma na nic czasu, ze wszystkim sie sprężasz, w efekcie czego masz jeszcze czas odpocząć. Skądś to znam.
    A druga sprawa. Czasami można ludzi kwartetami wystraszyć - szczególnie amatorów. Trzeba dostosować wymagania do umiejętności :-)
    A jak byś potrzebowała jakichś pieśni rozpisanych na głosy, zapytaj, mam dużo, może nie będziesz musiała męczyć sie z rozpisywaniem :-)
    Zawsze możesz na mnie liczyć :D :D :D

  2. agnieska said,

    kwiecień 12, 2007 at 21:52

    Bardzo ładne. Jak pozwolisz ustawię sobie w opisie.
    Dosłownie zbieg okoliczności, po próbie tak jakoś lubię patrzeć w niebo. Nie dowidziałam niestety Wielkiego Wozu wczoraj. Dziś spróbuję znowu.
    A pieÅ›ni…o chÄ™tnie bym kiedyÅ› jakieÅ› zobaczyÅ‚a :)
    Co do straszenia: wiem wiem :D i dlatego miaÅ‚am niezÅ‚y ubaw… Tzn. nie chciaÅ‚am wystraszyć na Å›mierć, nie byÅ‚am chyba aż tak surowa, bo nie wymagaÅ‚am nawet (na poczÄ…tku,hihi) żeby byÅ‚o intonacyjnie idealnie. ZresztÄ… myÅ›lÄ™, że to jakieÅ› ciekawe przeżycie nie tylko dla mnie ale i dla reszty.

    Cieszę się że mogę na Ciebie liczyć :D
    Wiem, że mogę liczyć na Ciebie. Pozdrawiam

Leave a Comment