04.21.10
Wszystko
Wszystko dzieje się zgodnie z moimi myślami :>
For myself I am an optimist - it does not seem to be much use being anything else
Chcę być silna. Muszę być. Chcę być wierna swoim zasadom. Naprawdę chcę. Wierzę w swoje zasady. Skąd wziąć tę siłę? Jak zaopatrzyć się w siłę niedźwiedzia tak nagle? Jak wyważyć co dobre? Jak zaufać intuicji kiedy nie wiemy? Chcę odnaleźć wielką siłę w sobie i mieć ją cały czas w sobie.
Wiem, że mam tremę w występach solo przez ludźmi. Zadziwiające jednak, że nie przed wszystkimi. Zastanawiałam się ostatnio czy mogę to kontrolować. Czy można kontrolować emocje? Otóż jak najbardziej, tylko wymaga to dla niektórych parę miesięcy a nawet paru lat ćwiczeń nad sobą.
Read the rest of this entry »
Kolejny dzień wstałam bez przymusu, z uśmiechem na twarzy. Spadł ciężar z serca, widać radość. Świat znów budzi się ze swojego tragicznego, szarego snu. Czas wznowić również wpisy i zabawne historie, które pojawiają się znikąd, a umilają nasze życie.
Z rozmów o małżeństwach.
“Jedni są dla siebie partnerami, inni kolegami, a jeszcze inni to układ: zołza i niemy…”
Już wiosna… czuć w powietrzu. Przypomina mi się wczesne przedwiośnie w Niemczech, tam tak pachniało. Tam było beztrosko i pięknie. Tu jest bardziej realnie i na siłę. Chyba kiedyś tam pojadę…
Poznałam wielu, bardzo różnych mężczyzn w moim dotychczasowym życiu.. biednych i bogatych, nerwowych i opanowanych, niezdecydowanych i konkretnych, nieśmiałych i pewnych siebie, nieprzyjemnych i zabawnych.. wymieniać jeszcze kilka dobrych godzin, a zwrócę uwagę na inną kwestię. Read the rest of this entry »
Jak wiele można stracić w jednej sekundzie życia… o tym dowiedziałam się dosyć nie dawno na własnej skórze. Popełniłam być może jeden z największych błędów w swoim życiu. Zrobiłam coś wbrew wewnętrznemu głosowi i sprawy zaszły już tak daleko! Być może tak miało być. Tak… oto naturalna kolej rzeczy, los zdecydował. Read the rest of this entry »
(sprzed dwóch lat)
Znalazłam pewną rzecz-zwierzenia z komunikatora z maja 2006.:
Tak na wstępie…..będzie bardziej z punktu widzenia takiego subiektywnego.
Dzień wczorajszy: młodzież stwierdza, że trzeba się już czegos zacząć uczyć na dzisiejsze kolokwium (dużo materiału)…więc poświęca bardzo dużo czasu wczoraj od 4rano na naukę, w między czasie,tj. między uczelnią a chórem …dokładnie ma ok 3 godzin….młodzież jest zadowolona bo wykorzystała te kilka godzin zadowalająco…nauczyła się większości,nie licząc jeszcze godzin porannych,…młodzież więc pomyślała, że może iść “w nagrodę” na chór i zostać nawet do końca…niestety na chórze przełamanie: pójdę chyba po pierwszej połowie(jak w meczu )do domu…i z ciężkim sercem młodzież wróciła do domu…
W domu uczyła się jeszcze do 23…tylko do tej, bo wymyśliła, że wstanie 3.30…wstała o 4( niektóra młodzież do tej pory nie śpi nie licząc drzemki 2godzinnej jakiś czas temu ̷
Read the rest of this entry »
(przed rokiem)
Kumulacja różnych wydarzeń doprowadziła niestety moją silną psychikę do stanu którego nigdy nie chcielibyście być świadkami. Miało nie być negatywnych myśli, zwłaszcza tu gdzie staram się pokazać często te aspekty życia które są dla mnie oryginalne, które sprawiają że chcemy żyć, które są nam bardzo potrzebne. Nie będę opisywać jak jest w tej chwili, bo ta chwila z pewnością kiedyś minie. Najpierw parę słów, które tak bardzo lubię ![]()
Czy można bardzo cieszyć się z faktu iż obca starsza pani za podanie jej godziny na przystanku odpowiada: życzę dużo dobrego w pani życiu? Można…
A słowa młodszego kolegi: “bardzo mi się podobał koncert, a starsze panie obok mnie co chwilę mówiły: jak ładnie wygląda ta dziewczyna, która ciągle się uśmiecha”?
Po zagraniu na jubileuszu podeszły dwie starsze panie: -Panie bardzo ładnie śpiewają i grają. Bardzo mi się podobało. Druga: -Czy będzie jeszcze jeden koncert? Panie powinny występować na scenie!
Dla tych słów warto żyć, warto radować się z każdej chwili.
* Read the rest of this entry »
Ponad półtora roku temu próbowałam rozwinąć pewną rozmowę z bardzo dobrą koleżanką z ‘ławki studenckiej’.
(przedtem z inną omawiałyśmy sens naszego kierunku, nie zabrakło realistycznego podejścia, jak i z jej strony: pesymizmu, z mojej: optymizmu)
Oto efekt:
-Podobają się Tobie studia?
-…
-Co będziesz robić po studiach?
-Pójdę do roboty.
-Jakiej?
-Byle jakiej, byle była robota (plus szyderczo-głupawy-’dziwiący’ się śmiech).
*** Read the rest of this entry »
« Previous entries Project-Id-Version: WordPress 2.0
Report-Msgid-Bugs-To:
POT-Creation-Date: 2005-02-15 10:33-0600
PO-Revision-Date: 2006-05-02 16:46+0100
Last-Translator:
Language-Team: Polish